Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński
57
BLOG

„Straaaaszny” Kaczyński znowu przemówił

Tomasz M. Korczyński Tomasz M. Korczyński Polityka Obserwuj notkę 0
 
Więc każdy pretekst do znieważania jest dobry.
 
Prezes przemówił, więc można go lżyć, obrażać, ośmieszać.
 
Już raz tak było, skończyło się źle.
 
Nawiasem mówiąc, wczoraj obejrzałem zmiksowane wypowiedzi „wielkich” z PO i środowisk ją popierających, którzy niemal codziennie urządzali okrutną i bezwzględną nagonkę na zmarłego Prezydenta. Uważam, że trzeba im to pamiętać. Warto odświeżać zatem, co jakiś czas pamięć, która jest przecież krótkotrwała, a co spece pijarowscy z PO, tak z wdziękiem wykorzystują sterując polskimi masami.
 
„Gazeta.pl” (przy okazji, zawsze robię znak równości pomiędzy gazetą.pl a „GW”) sięgnęła z samozadowoleniem po wywiad, jakiego pan Kaczyński udzielił blogpress.pl, aby go streścić na swoją modłę.
 
Przy streszczaniu wywiadu Prezesa nie wspomniano oczywiście o tych fragmentach, które świadczą o osobistych przeżyciach człowieka, który stracił tak wiele, w ciągu tak krótkiego czasu. Przeciwnie, żeby nie ukazywać ludzkiego oblicza Prezesa wybrano i pocięto umiejętnie preparując i wyrywając z kontekstu wypowiedzi o szczególnym wydźwięku, aby jak najbardziej zintensyfikować przekaz, czyniąc z niego kolejny „seans nienawiści” oszołoma i małostkowego radykała.
 
Woda na młyn dla nieudaczników. Rzecznik PO, pan Graś podsumował to krótko, niech „Jarosław Kaczyński i PiS nie podważają zaufania społeczeństwa do polskich niezależnych instytucji”.
 
Czyli znowu odwracanie kota ogonem, a ja się pytam, co z Polakami, a przede wszystkim z rodzinami ofiar tragedii smoleńskiej, którzy myślą tak samo, i tak ostro pytają. Bo wciąż pytamy, wciąż nic nie wiadomo w tej sprawie, od tylu miesięcy.
 
Na forum gazety.pl zawrzało, wiadomym jest, że gdy złoty cielec-wyrocznia przemówi, wyznawcy wierzą we wszystko. Kto znajdzie czas na wysłuchanie całego wywiadu? Lepiej jest więc, gdy ktoś go opowie i streści, a jak streści i opowie „GW”, toć znaczy, że prawda.
 
Wiele z mediów pominęło też fakt, że był to wywiad dla amatorskiego bloga, że politycy wielkiego formatu, politycy pisani wielką literą (a za prawdziwego polityka uważam osobiście właśnie pana Jarosława Kaczyńskiego), nie udzielają z zasady wywiadów niszowym tytułom.
 
„GW” rzuciło pokarm dla stada trollów, które z radochą urządziło sobie krwawą ucztę. Obrazić, znieważyć, pognębić.
 
A po lekturze tego szlamu płynącego na forum gazety.pl oraz wypowiedzi ludzi PO muszę stwierdzić z zadowoleniem, że tak naprawdę fajnie jest być oszołomem, lepiejbyć oszołomem niż nieudacznikiem.
 
Nawiązując zaś do arcyciekawego listu pana Jarosława Kaczyńskiego, ani gazeta.pl ani „GW” nie uznały za stosowne umieścić go na swoich stronach, wciąż tylko rzecz się kręci wokół „strasznego” wywiadu.

Centroprawicowiec

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka