A bylo tak:
1. Harcerze przyniesli krzyz i postawili go przed PP.
2. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, władz naczelnych organizacji harcerskich i Duszpasterstwa Akademickiego Kościoła św. Anny uzgodnili, ze krzyz zostanie przeniesiony do kościoła św. Anny.
3. Grupa osob absolutnie nie zwiazanych z ustawieniem krzyza i z zawartym porozumieniem o jego przeniesieniu, uzywa fizycznej przemocy i uniemozliwia przeniesienie krzyza.
4. Sluzby porzadkowe, po poczatkowych probach powstrzymania atakujacego tlumu, wycofuja sie.
Czyli mamy Somalie II. Nie liczy sie prawo, liczy sie krzyk rozbestwionej ulicy.
W koncu nadejdzie taki dzien, w ktorym poleje sie woda z armatek wodnych. Na Salonie24 pojawi sie 6428 notek o neo-ZOMO, neo-komunie, neo-stalinowcach... i co z tego? Niech sie pojawia. Wazne, ze dzicz uliczna kolejnym razem zastanowi sie 5 razy, czy wychodzic z domu.
P.S.
Nie podzielam wszystkich pogladow Żelaznej Damy, ale jej stanowczosc w ochronie egzekwowania prawa jest godna nasladowania.



Komentarze
Pokaż komentarze (26)