Wszyscy pisza, to on tez, chociaz zaraz na poczatku sie usprawiedliwia: "Postanowiłem powrócić do stosowanego kiedyś w mojej poprzedniej partii – Porozumienie Centrum – obyczaju pisania listów prezesa partii do jej członków." Znaczy: pisanie listow przez Kaczynskiego to taka PeCePiSowska tradycja, zwana tu skromnie "obyczajem".
Oczywiscie listy pana Kaczynskiego to nie sa ot takie sobie listy. Te listy wynikaja z troski pana prezesa o stan duszyczek szeregowych pisowcow: "Zarówno wtedy, w latach 90., jak i dziś, chodzi o bezpośredni przekaz pewnych informacji i interpretacji wydarzeń, które albo nie docierają do Koleżanek i Kolegów za pośrednictwem mediów, albo też docierają, ale w formie mocno zniekształconej, niekiedy całkowicie opacznej, przekręconej, i to intencjonalnie." Znaczy: pan prezes daje do zrozumienia, ze wie iz szeregowi czlonkowie PiS moga miec problemy z lotnością (copyright by Agnieszka Romaszewska), wiec listownie pan prezes wyjasnia co, jak i gdzie.
A jest tak: "(...)mimo wieloletniej, niezwykle intensywnej, skierowanej przeciw nam kampanii, wciąż możemy liczyć na poparcie prawie połowy społeczeństwa. Sondaże partyjne PiS doszły do 40%, a zdarzały się i lepsze. W badaniach prowadzonych przez nasze stronnictwo, które począwszy od 2005 roku znakomicie się sprawdzały, pięciokrotnie wyprzedziliśmy nawet PO, dochodząc do 44% głosów. Zgodnie z tym, czego można było oczekiwać, nastąpiła reakcja, tzn. kolejna kampania przeciwko nam. I to – jak niestety zdarzało się w przeszłości – z wykorzystaniem członków partii albo ludzi z nią związanych. Chodzi o tzw. list Marka Migalskiego.(...)"
Znaczy paskudny swiat i czarne owce. Calosc do przeczytania m.in. tutaj: http://blogmedia24.pl/node/36175
I tak wlasnie rzadzi pan Kaczynski PiSem



Komentarze
Pokaż komentarze (10)