Jak mowi nam anegdota, swiat mozna zwiedzac na dwa sposoby: fizycznie go przemierzac, badz wodzic palcem po mapie.
Wydawac by sie moglo, iz owe wodzenie palcem, jest szczytowym urzeczywistnieniem arealnego marzycielstwa, tymczasem nasz szanowny Pan Prezydent poszedl jeszcze dalej:
Potraktowal mape, jak dziecieca kolorowanke.
Wzial kredki i lekkim skosem zamalowal obszar pomiedzy Baltykiem, a Morzem Czarnym w bialo-czerwone pasy.
Dwórki i dworzanie pochylili sie nad owym dzielem w powadze i skupieniu. „A to Polska wlasnie?“, niesmialo ktos zapytal. „Nie. To tylko nasza, polska racja stanu“ odparl tworca, skromnie opuszczajac oczy.
I tak jak onegdaj zachwycano sie talentem poetyckim Nerona, tak entuzjastycznie doceniono talent malarski bohaterskiego Lecha, zapominajac, ze zafascynowany artystycznym powodzeniem Neron, poszedl na calosc i uraczyl swych milosnikow fantastycznym, ognistym performance.
Predator


Komentarze
Pokaż komentarze (12)