Wlasnie goscilem u siebie jednego takiego Gruzina. Poznalem go w 1999 w Szwajcarii podczas pracy nad takim jednym projektem teatralnym. Od tamtego czasu wspolpracujemy ze soba, znaczy: glownie polecamy sie wzajemnie.
Ów Gruzin ma firme logistyczno-spedytorska specjalizujaca sie w przewozeniu towarow latwo niszczacych sie. Cenią go zarowno europejscy filmowcy jak i „milionerzy“, ktorym przewozi bezpiecznie wszystko co sie latwo tłucze, łamie i w ogole nie jest odporne na wstrząsy. Podobno jeszcze nigdy nic nie zniszczyl, ani nie zgubil.
Oczywiscie spytalem Gruzina o sytuacje w Gruzji, czy wszystko w porzadku z jego rodzina, itd., itp. Do tego wiem, ze on u siebie zatrudnia i Rosjan i Ukraincow i innych stamtąd, no i w związku z tym, jak tam w firmie, itd.
Ku mojemu zaskoczeniu Gruzin najpierw sie rozesmial, a potem machnal reka.
„Widzisz, wy tu mowicie o polityce, demokracji, rurociagach, a tam o diengi idzie. Miliony milionow, dla klanow. Z przemytu.“
To, ze przez m.in. przez Gruzje prowadza szlaki przemytnicze, to wszyscy, ktorzy choć trochę znają tamte rejony, wiedzą. Tylko, ze chyba nie zdajemy sobie sprawy ze skali tego zjawiska.
Tam przemyca sie wszystko w niewyobrazalnych ilosciach. Przede wszystkim elektronike, zarowno chinska, jak i zachodnia, ale tez tekstylia, broń, materiały budowlane, narkotyki, pirackie kopie muzyki, filmow, oprogramowania komputerowego – słowem wszystko, łącznie z ludźmi.
A poniewaz tego towaru nie nosi sie na plecach, ani w walizkach, tylko są to całe konwoje ciezarowek, trzeba sie oplacac. No i gruzinskich generalow wkurza, ze ruskie generaly zarabiaja 100% na przerzucie przez ruska granice i do portu w Suchumi.
Moj Gruzin zakonczyl tak: „Wy w Europie nie macie pojecia co to jest czarny rynek. Wy wozicie jakies papierosy w bagaznikach, a jak ktos wypali tysiac plyt DVD to juz wielki pirat-przedsiebiorca. A widziales kiedys caly kontener nielegalnych kopii, albo odtwarzaczy video, ktory jedzie siedem tygodni z Chin, przez wszytkie te Turkmenistany, Irany, Azerbejdzany do Suchumi? Bo ja z bratem przewiezlizmy takich ponad trzydziesci, a z powrotem wiozlo sie granaty do Pakistanu“
„A wiesz ile takich kontenerow i ludzi ginie bez sladu, bo nie oplaciles sie temu klanowi co trzeba?“
No tak, a za pieniadze z przemytu kupili sobie firme i wolnosc w Europie, a cala ta Gruzja z jej klanami, generalami i przemytnikami, to juz dla nich tylko wspomnienia przy wódce.
Predator


Komentarze
Pokaż komentarze (7)