L.L.Leming L.L.Leming
65
BLOG

Giedroyc - Predator - Polska i Polacy

L.L.Leming L.L.Leming Polityka Obserwuj notkę 35

Z Jerzym Giedroyciem mialem przyjemnosc spotkac sie kilkakrotnie. Byly to, mozna by tak nazwac, przypadkowe spotkania, ot bylem na imprezach, na ktorych Jerzy Giedroyc rowniez byl.

Kilka razy rozmawialismy, z czego wiekszosc polegala na kurtuazyjnych „jak leci” – tzn. on pytal, a ja odpowiadalem. Bardzo mi pomogl, gdyz polecil mnie paru osobom, dzieki czemu, m.in., jakos sobie na Zachodzie radze.

Powazniejsza nasza rozmowa, o Polsce, polityce, itd., miala miejsce tylko raz, zreszta odbyla sie w kilkoro osob, a ja przewaznie sluchalem.

Znaczy: takich, owczesnie „mlodych, zdolnych swiezych emigrantow” troche na tych iprezach z Giedroyciem sie przewijalo, Mlody Predator byl jednym z wielu, nikim szczegolnym.

Podczas jednej z rozmow „jak tam leci” zapytal mnie czy tesknie za krajem, zaskoczyl mnie i zawachalem sie, Giedroyc zauwazyl moje zmieszanie i powiedzial, zebym sie nie przejmowal, gdyz Polska to taki kraj, ktory sie kocha, ale jest to milosc w jedna strone, nieodwzajemniona, stad nasze rozterki i to wewnetrzne poczucie wstydu, ze teskni sie jakos tak zbyt malo i zbyt slabo.

I owszem, ulżyło mi po tej rozmowie.

Dzisiaj wiem doskonale na czym ta „jednostronna milosc” polega. Wystarczy wspomniec awanture wokol miejsca pochowku Czeslawa Milosza, kiedy to banda fornali uwazala, ze ow wielki Polak niegodzien jest Skalki, co bylo przyczynkiem do „powaznych rozwazan”. Polskie pieklo.

Giedroyc nie chcial wracac do Polski. Nieistotne co on sam mowil na ten temat. W tej kwestii uswiadomil mnie onegdaj pewien „prawdziwy Polak-Katolik”, ktory uswiadamial mnie, ze Giedroyc na pewno nie byl taki „czysty”, gdyz KGB mogla zabic kazdego kogo chciala, to dlaczego nie zabila Giedroycia?

Paranoja, ktora urasta do rangi normalnosci. Paranoja, ktora Polske i Polakow coraz bardziej w swiecie osmiesza, znaczy: spycha Polske gdzies na obrzeza swiatowej kultury i polityki, i nie pomoze temu nawet tysiac Kaczynskich, na tysiacach wiecow.

Przypomniala mi sie ta kagiebeowska teoria o Giedroyciu w zwiazku z prof. Aleksandrem Wolszczanem. Na dobra sprawe, to z AW taki agent, jak z kozich jelit teleskop, ale to nie jest dla katolicko-narodowej-prawicy wazne. Wazne ze AW to agent bezpieki i ze na tej agenturze dorobil sie AW, wg prawaczkow oczywiscie, slawy, i to ich prawaczkow kosztem.

Jak ja oceniam AW? Nijak.

Gdy bylem na pierwszym roku studiow, jeden z naszych panow doktorow, sekretarz wydzialowej POP, postanowil na miesiac przed egzaminami, paru (z szesciu, siedmiu) nas studentow do partii zapisac. Wszyscy deklaracje przyjeli, tylko nie ja.

Na czym polegalo moje bohaterstwo? Ano na wujku (męża siostry mojej matki), ktory to byl pierwszym sekretarzem w jakiejs Gluchej Dolnej i w moim dwudziestoletnim wowczas mozgu pojawila sie mysl, ze jak mnie bedzie chcial doktorek gnebic, to mam sie komu poskarzyc.

A zapisac sie nie chcialem, bo doszedlem do wniosku, ze nie mam czasu na te wszystkie zebrania partyjne i inne takie. Ani system, ani walka z systemem mnie nie interesowaly.

Egzamin zdalem, skarzyc sie nie musialem, jedynie koledzy studenci, co sie zapisali, od czasu do czasu udowadniali mi, jak to mnie nie lubia, znaczy: mnie bylo zupelnie obojetne, ze system ich połknął, a oni przez tego szuje Predatora, spac po nocach nie mogli. O kilku z nich wiem dzisiaj, ze robia za Konradow Walenrodow.

I wlasnie dlatego, choc kocham Polske, nie tesknie zbyt za nia. Wole mieszkac w kraju, w ktorym Milosz jest wielkim poeta, Walesa jest symbolem wolnosci, a Wolszczan wybitnym astronomem. Tylko tutaj moge byc dumny, ze jestem tak jak owe postaci, Polakiem.

Predator


L.L.Leming
O mnie L.L.Leming

Otumaniony Multą-Kultą liberał z Berlina leming.blog.de

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka