L.L.Leming L.L.Leming
66
BLOG

Jaruzelski uratował wszystkim tyłki

L.L.Leming L.L.Leming Polityka Obserwuj notkę 19
W całej tej poronionej dyskusji o stanie wojennym, wszystkim umyka jedno: po obu stronach ówczesnej barykady było bardzo wiele gorących głów, ktorym marzyła się siłowa, fizyczna konfrontacja.

Jedni chcieli wieszać „komusnistów“, drudzy chcieli wieszać „wywrotowców“, a kto wie, czy stan wojenny nie był przypadkiem wymierzony przede wszystkim przeciwko partyjnemu betotonowi, który bardzio marzył o wyeliminowaniu aktywu „solidaruchowego“ i niejednego księdza musielibyśmy wyławiać z Wisły i opłakiwać.

W roku 1981 w społeczeństwie polskim zaczęły się pojawiać nastroje rewolucyjne, znaczy: zaczęła postępować polaryzacja: albo jesteś tu, albo tam – a w konsekwencji pojawiło się widmo sytuacji, w której: albo jesteś z nami i mordujemy tamtych, albo jesteś z tamtymi i mordujesz nas.

I wcale nie przesadzam – hasło „zima wasza, wiosna nasza“ było echem tych nastrojów.

Gdybanie, to głupia rzecz, wiem. Ale prawdopodobieństwo konfrontacji „zbrojnej“ pomiędzy Polakami było w tamtym czasie ogromne – i nikt mi nie powie, że „bratnie kraje“ nie przylazłyby w takim przypadku do Polski z „humanitarną pomocą“. 

Także, jak czytam sobie dzisiaj te wszystkie „czarno-biale“ wywody o tym jakąż to gehennę na narod polski sprowadził Jaruzelski swoim stanem wojennym, to niedobrze mi się robi.

Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, sytuacja geopolityczna świata była taka, iż „Solidarność“ była z góry skazana na klęskę. I istnieje wiekie prawdoposobieństwo, że dzięki stanowi wojennemu, nie opłakujemy dziś dziesiątek, a może i setek tysięcy ofiar niedoszłej polskiej rewolucji.

Predator vel L.L.Leming


L.L.Leming
O mnie L.L.Leming

Otumaniony Multą-Kultą liberał z Berlina leming.blog.de

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka