52 obserwujących
133 notki
335k odsłon
6166 odsłon

Nie jestem Wojewódzkim!

Wykop Skomentuj97

 

Nie jestem Wojewódzkim!

 

Wojewódzki i Figurski to prostaki i chamy. To wnioskuję ze sposobu w jaki drwili z Ukrainek. Teraz w Gazecie Wyborczej czytam, że ja jestem taki sam. Nie, nie jestem!

 

Tydzień temu w jednej z rozgłośni radiowych duet Wojewódzki & Figurski drwili z pracujących w Polsce Ukrainek. Figurski stwierdził, że swoją Ukrainkę (sprzątaczkę) chętnie by zgwałcił, gdyby tylko była ładniejsza. Wojewódzki odparł, że nie wie jak wygląda jego Ukrainka „bo ona cały czas jest na kolanach”. Wcześniej jeden z panów swoją Ukrainkę chciał wyrzucić, drugi zdecydował się jej nie zapłacić za wykonaną pracę. W skrócie okraść.

Pierwsza myśl – BBC miała rację. Brytyjska stacja przed Euro2012 wyemitowała reportaż z Polski w którym ostrzegała kibiców przed panującym u nas rasizmem. Teraz z Ukraińców, wcześniej Wojewódzki & Figurski kpili z czarnoskórego rzecznika prasowego jednej z polskich agencji rządowych. BBC ostrzegała, że polscy rasiści są nie tylko na ulicach, ale także na stadionach. Też się zgadza. Dzień po wypowiedzi o „gwałceniu Ukrainek” Michał Figurski był konferansjerem przed meczem rozgrywanym na Stadionie Narodowym.

Zaczęło się tradycyjnie. Już pierwszego dnia duetu, pożal się Boże, satyryków bronił radiowy pracodawca. Szybko zdał sobie sprawę, że jego tłumaczenia urągają inteligencji słuchaczy i zamilkł. Po kolejnych dniach zdjął program z anteny. Pewnie przestraszył się, że reklamodawcy odejdą. No ale dobre i to.

Po kolejnym dniu dalszą współpracę z Figurskim zerwała UEFA. Nie będzie już bawił kibiców na stadionach. Jakaś zmiana? Normalniejemy?

Aż tu nagle… „Wszyscy jesteśmy Figurskim i Wojewódzkim”, twierdzi w komentarzu w Gazecie Wyborczej Anna  Lewandowska. Proponuję – pani Anno – by każdy mówił za siebie. Ja nie mam ochoty nikogo gwałcić, nikogo wyrzucać ani okradać. Lewandowska twierdzi, że ci dwaj panowie chcieli, w może niezbyt subtelny sposób, ale jednak zwrócić uwagę na krzywdy, jakich Ukrainki doznają ze strony Polaków.

W 2008 roku dziennikarz brytyjskiej stacji BBC Chris Moyles porównał polskie sprzątaczki w Londynie do prostytutek. Myśli pani, że to był sposób na zwrócenie uwagi na trapiące brytyjską Polonię problemy?  Czy w ten „może niezbyt subtelny sposób” Moyles chciał polskim sprzątaczkom na Wyspach pomóc? I dlaczego wtedy Gazeta się oburzała? Nie odkryła subtelnej ironii?

Wicenaczelny Gazety Wyborczej Piotr Stasiński napisał, że Wojewódzki i Figurski obrazili tylko polskiego chama. Nie Ukrainki i Ukraińców, tylko polskich chamów. Co prawda Wojewódzkiemu i Figurskiemu – zdaniem Stasińskiego – zabrakło „taktu i poczucia proporcji”, ale „to kwestia smaku”.

„Figurski i Wojewódzki ugodzili w brzydkie polskie cechy, a nie w Ukrainki. Pokazywali, jak podle zdarza się nam odnosić do innych. Zrobili to w ironicznej konwencji.” – pisze w swoim komentarzu Stasiński.

Pod koniec marca tego roku sąd skazał poetę i pisarza Jarosława Marka Rymkiewicza na karę grzywny i nakazał przeprosić spółkę Agora SA (właściciela Gazety Wyborczej) za stwierdzenie, że niektórzy redaktorzy Gazety Wyborczej są „duchowymi spadkobiercami Komunistycznej Partii Polski". Musiałem chyba przegapić komentarz redaktora Stasińskiego, biorącego Rymkiewicza w obronę. Stwierdzającego, że być może Rymkiewiczowi zabrakło „taktu i poczucia proporcji”, ale „to kwestia smaku". Za swoje słowa Rymkiewicz wylądował w sądzie. A tymczasem, gdyby na poważnie brać słowa wicenaczelnego Wyborczej, to nie Gazeta została obrażona, tylko Komunistyczna Partia Polski.

 

Tekst pochodzi z serwisu gosc.pl

Wykop Skomentuj97
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale