Tomasz Chmurka Tomasz Chmurka
329
BLOG

Dobra rada dla PiS-u

Tomasz Chmurka Tomasz Chmurka Polityka Obserwuj notkę 3

  Wczoraj Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Tadeusz Cymański, trzej europosłowie wykluczeni z Prawa i Sprawiedliwości odwołali się od decyzji o wykluczeniu ich z partii. Moim zdaniem Komitet Polityczny podjął katastrofalną w skutkach decyzję, którą jeszcze można cofnąć. Choć sądząc po wypowiedziach czołowych polityków PiS-u w tym przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego szanse są marne.

Co powinien zrobić Jarosław Kaczyński i władze partii aby myśleć o wygranej w przyszłych wyborach oraz o "drugim Budapeszcie"? Przede wszystkim cofnąć błędną decyzję o wyrzuceniu z partii trójki europosłów, wtedy automatycznie znika problem klubu parlamentarnego Solidarna Polska, bowiem wszyscy ci parlamentarzyści powróciliby do KP PiS.

Należy przyjąć postulaty ziobrystów o reformie partii tj. wybory na szefów regionów, wybory i możliwość zgłaszania kandydatur na wicemarszałka i szefa klubu. Dzięki tym pomysłom ospałe regionalne struktury mogłyby nieco się ożywić. Możliwość zgłaszania i wybierania przez zwykłych członków partii swoich lokalnych szefów, spowodowałoby  pojawienie się nowych inicjatyw i pomysłów. Dobrym rozwiązaniem może być wprowadzenie wyborów na szefa klubu i kandydata na wicemarszałka, np. grupa parlamentarzystów miałaby możliwość zgłoszenia kandydata.

Ważne jest też otwarcie się na nowe środowiska, nie na takie które są de facto częścią partii jak Ruch im Lecha Kaczyńskiego, ale na całkiem nowe, mam przede wszystkim na myśli Ruchy samorządowe np. Dutkiewicza, Prawicę RP, przedsiębiorców itd. Nie chodzi o to aby wszystkie te inicjatywy czy ruchy stawały się częścią partii, ale z zachowaniem autonomii z nią współpracowały. Do mediów, PiS musi zacząć wysyłać nowe osoby które weszły z list tej partii do Sejmu. Obecnie w mediach brylują jedne i te same osoby typu Błaszczak, Czarnecki. Oni odpychają potencjalnych wyborców i pewnie irytują zdeklarowanych zwolenników PiS.

Warto aby PiS wypracował jakiś konkretny plan drogi do zwycięstwa na najbliższe miesiące i krok po kroku go realizował, ponieważ ostatnie cztery lata bycia w opozycji zostały zmarnowane. Gdyby PiS już na początku kadencji w 2007 roku postawił sobie jasny cel: idziemy po zwycięstwo w 2011 roku, nie mam wątpliwości że te wybory partia by wygrała. Ciągłe zmiany wizerunku na łagodne potem znów na ostre, różne nieprzemyślane działania i wypowiedzi doprowadziły do zaprzepaszczenia szans na wygraną. Teraz PiS tego błędu nie może popełnić, musi mieć jakiś cel (w tym przypadku wygrana za 4 lata) i konsekwentnie do niego dążyć. Prawo i Sprawiedliwość musi naprawdę gruntownie się zmienić aby myśleć o wygranej, bo kosmetyczne zmiany nic nie dają.

Więc tak...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka