Dziś na swoim blogu Jarosław Kaczyński zdobył się na wyznanie szczerości zawartego w kilku słowach:
(Uprzedzając ewentualne artykuły o zmianie przywództwa w PiS – myślę tu o sytuacji mającej nastąpić za wiele lat…)
A więc wszystko jasne! Koniec z tym udawaniem że jest jakaś demokracja w PiS, że coś w tej partii zależy nie tylko od prezesa. Kaczyński powiedział jasno i wyraźnie to JA będę prezesem! Do kiedy? a tam, za wiele lat. Czyli nie za trzy jak obiecywał w 2008 roku, gdy mówił, że odejdzie jeśli przegra wybory w 2011 roku, już nawet nie za kilka lat, tylko "za wiele".
Szczerze powiedziawszy to nawet podziwiam Jarosława Kaczyńskiego za tę szczerą deklarację. W końcu jak to się mówi, ważne jest jak białe jest białe a czarne jest czarne. Utnie to w partii raz na zawsze jakiekolwiek dywagacje o następcy prezesa w razie kolejnych nieuniknionych klęsk wyborczych "jedynej opozycji" i "jedynej prawicy".
Tych "Kilka słów wyjaśnienia" Prezesa Kaczyńskiego powinno odnosić się tylko do tego ostatniego zdania. Partia jest tylko moja, tylko ja będę prezesem, tylko ja decyduję o wszystkim. Jeśli ktoś się sprzeciwi? A droga wolna! Pocałuj mnie wać panie w nos! Jeśli chcesz zostać zdrajcą i rozbijaczem prawicy twoja sprawa. Bo pamiętaj! tylko ja posiadam swój własny, osobisty elektorat który ufa mi bezgranicznie. Bowiem tam gdzie ja, tam i on.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)