Trwają Święta Wielkanocne. Czas szczególny i radosny. Czy jest jednak taki dla wszystkich? Prawo i Sprawiedliwość partia odwołująca się do wartości chrześcijańskich, przypomina sobie o swojej religijności tylko gdy jest to korzystne politycznie. Otóż widać wyraźnie, że dla środowiska PiS ważniejsza od Świąt Wielkanocnych jest rocznica katastrofy smoleńskiej.
Od kilku tygodni trwa wielkie wzmożenie w środowisku PiS-u. W pro-pisowskich mediach wybija się spośród reszty tylko jedno słowo: SMOLEŃSK. Coraz to nowsze teorie na temat przyczyn, szczegółowe programy obchodów, wywiady, filmy, książki. To co niezwiązane z katastrofą schodzi na plan dalszy. Także Święta Wielkanocne...
Nie przejmując się tym, prezes Jarosław Kaczyński urządził sobie takie świąteczne tournee po mediach. Dziś udzielił wywiadu Onet.pl a jutro będzie gościem TVN24. Według sympatyków PiS są to media reżimowe, tuby propagandowe rządu etc. etc. Jednak na ten jeden dzień, gdy prezes w nich gości, te sformułowania zostają zawieszone w słowniku pisowskim.
Prezes korzystając ze świątecznej ciszy, uderzył z grubej rury. Schlebiał o. Rydzyka za działania w sprawie katastrofy, jednocześnie według Kaczyńskiego reszta to "kanalie" i "konfederacja zdrady narodowej". W końcu nie od dziś wiemy, że tylko w PiS są "prawdziwi": Polacy, Patrioci, Katolicy. Reszta to niewiadomo co, na dodatek otumaniona przez liberalno-lewicowe media.
Konkurencyjna w stosunku do PiS inicjatywa Ziobry, zawsze może liczyć na "dobre" słowo prezesa. Który to nie może nadziwić się temu, że każdy odchodzący z PiS staje się bohaterem mediów i jest przez nie promowany. Kolorowe zdjęcia, wywiady. W takim razie co robi prezes w TVN24 i na Onet.pl? Też przecież można powiedzieć że jest bohaterem tych mediów i się lansuje. Ale wszak wiadomo, że co wolno prezesowi to nie tobie smrodzie!
Kolejna sensacja! Jeszcze w lutym Jarosław Kaczyński chciał być premierem, teraz pod wpływem błagań zmienił zdanie i chce (niechce) zostać prezydentem. Ale co to ma za znaczenie, wybory za trzy lata, nie wiadomo czy nie zmieni jeszcze raz zdania. Ale nawet gdyby kandydował i tak nie ma szans.
Zespół Antoniego Macierewicza, po dwóch latach śledztwa, zna przyczynę katastrofy w Smoleńsku. Dwa wybuchy i wstrząsy. Czyli po prostu zamach. Dziwi tylko po co chcą powoływać międzynarodową komisję skoro znają już wszystkie przyczyny?
Jak wyglądają tegoroczne pisowskie PiSanki? "Smoleńsk: Dwa wybuchy", "Jarosław Kaczyński Prezydentem", "Konfederacja zdrady narodowej". Z tym oto przesłaniem w czasie Świąt, PiS idzie do Polaków.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)