Zawsze znajdą okazję żeby pokrzyczeć. Teraz wzięli sobie na celownik okładkę z wizerunkiem Macierewicza i napisem AMOK. I zaczęła się ta fałszywa troska o standardy. Wołanie jacy to jesteśmy prześladowani i obrażani. Ten piskliwy krzyk, że to szczucie i wścieklizna polityczna.
Zamiast krzyczeć i tupać warto pomyśleć co samemu się robiło i na co przymykało się oko. Bo bez wątpienia jest tego bardzo dużo.
Czy wielcy obrońcy demokracji, przyzwoitości i wolności pamiętają takie "szczegóły" jak obrażanie oraz niereagowanie na wulgarne transparenty, krzyki i wypowiedzi pod adresem legalnych, wybranych w wolnych wyborach POLSKICH władz?
Czy protestowali wtedy, gdy na okładkach jednego z propisowskich pism sugerowano zamach i inne absurdy których już nawet nie warto wspominać. Gdy oskarżano i szkalowano na tych łamach polskiego premiera i polskiego prezydenta. Wtedy było się cicho. Wtedy się nie protestowało. Bo jeśli nas popierają, to musimy siedzieć cicho.
Czy nie pamięta się niedawnych wypowiedzi jednego z pisowskich polityków, który nazwał polskiego premiera zdrajcą i kolaborantem Moskwy? Czy to nie było szczucie?
Czy słowa o wypowiedzeniu wojny nie są podłością i kłamstwem? Na jakiej podstawie można tak sądzić? Chyba, że ten pan ma jakąś szczególną wiedzę o której nikt inny na świecie nie wie. Tylko on jeden który wie, ale nie powie.
Czy urządzanie w rocznicę tragicznej śmierci 96 osób, wieców politycznych, śpiewanie "Sto lat", skandowanie na cześć swoich liderów jest godne? Czy taki wiec partyjny można nazwać obchodami rocznicy katastrofy?
Warto więc kilka razy się zastanowić przed zarzucaniem komuś szczucia Polaków na siebie i mówieniem o wściekliźnie politycznej. Bo swoich przewiń często się nie pamięta lub nie chce się pamiętać. Ale to nic nie zmienia, własna obłuda i bezczelność nie jest najlepszą rekomendacją do upominania kogoś. To jest fałszywa troska.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)