Zły, "władca tego świata", dąży do swoich wyznaczonych celów, "po trupach" i to również w sensie dosłownym. Św. Jan, napisał: " Biada ziemi i morzu bo zstąpił do was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu". To jedno z wielu ujęć Złego, ukazuje jego inteligencję, samoświadomość. Przekazy i nauka Kościoła mówią, że powstał on z "ognia pustynnego" a więc ognia bez dymu, siarki. Dlatego był najwspanialszym stworzeniem Boga, miał wgląd na niektóre sprawy Trójcy Św., ale nie na równi z Synem, gdyż On jest Jej częścią, Lucyfer był zaś aniołem.
Pismo Święte mówi o nim: " Jakże to spadłeś z niebios jaśniejący Synu Jutrzenki? Jakże runąłeś ty, który podbijałeś narody?"
Myślę, choć nie mam na to dowodu i myslę,że nikt do końca nie rozwikła tej niezwykłej tajemnicy upadku Złego, że Miłosierny Bóg, nie "zepchnał ich z nieba" zaraz po buncie, lecz dał szansę "nawrócenia". Nawróceniaa bytom, które oglądały Go "twarzą w twarz", dał im czas. W swojej wszechmocy wiedział o nieodwracalnym w skutkach decyzji Złego i jego aniołów, lecz dał im czas. Czas potrzebny jest , zarówno w świecie materialnym, jak i duchowym, choć tam zapewne upływa on inaczej. Czas, aby zezwolić na to, aby zło wydało swój owoc. Tak też się stało, kiedy Zły, chciał wybudować swój tron ponad gwiazdy i zrównać się z Najwyższym.
Rozpoczęła się walka w Niebie, która wiemy jaki miała finał. Upadł on na ziemię, którą stworzył Chrystus na równi z Ojcem i Duchem i poddał ją ludziom. Zły, pomimo swojego upadku, nie utracił swojej mocy, ani zdolności poznawczych, przekraczających poznanie człowieka. Za wszelką cenę, kierowany zazdrością wstosunku do nas, "ulepionych z gliny", pragnał przejąć władzę. Jak to zrobił? Na drodze obserwacji, można nazwać go "największym psychologiem natury ludzkiej", wie wszystko o naszych popędach, pragnieniach, lecz nie ma mocy przenikać sumienia i serca człowieka. Znamy opowieść z Raju, wiemy co potem rozpoczęło się w dziejach historii, od Nerona po Hitlerze skończywszy.
Królestwo strachu jest królestwem Złego, gdzie "rozkazy wykonywane są ze strachu, nie zaś z miłości", co jest przeciwieństwem Królestwa Chrystusa. Lucyfer nigdy nie przebacza, wierzy on bowiem w sprawiedliwość Boga, lecz neguje i odrzuca Jego Miłosierdzie. Maryję traktuje jako jedną ze swoich największych przeciwniczek, gdyż w przeciwieństwie do niego, pokazała Stwórcy pokorę, nie zaś, jak Lucyfer, pychę. Tym samym ukazała "wyższość człowieczeństwa" nad wyższością aniołów, właśnie poprzez pokorę i miłość.
Dlatego, mając dalej rozum, wolną wolę i moc, działa on, koncetrując się na kobietach, pragnąc jak najbardziej zniszczyć ich godność. W ten sposób pragnie "upokorzyć Maryję", Której pokonać nie może. Kpi z naszego racjonalizmu, potrafi zaslepić serca uczonych pychą, " samouwielbienia własnego ego", tak aby zagłuszyć działanie Pocieszyciela, działającego również poprzez wyrzuty sumienia.
"Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią...."- zdanie to jest niedoprecyzowane, dające początek nurtowi "teologii nadziei, która zakłada, że Zły, "przejrzy na oczy i nawróci się do Tego, Którym wzgardził". KKK mówi jednak inaczej, że był to jedyny i nieodwracalny wybór, determinujący ich dalszy los. Jaka jest prawda i konsensus tego wszystkiego, jeśli przyjmiemy to za prawdę?


Komentarze
Pokaż komentarze