Blog
wróg ludu
Tomasz Sakiewicz
Tomasz Sakiewicz redaktor naczelny Gazety Polskiej i Gazety Polskiej Codziennie
285 obserwujących 669 notek 1553973 odsłony
Tomasz Sakiewicz, 3 października 2018 r.

Kościół Michnika

Obecna nagonka na Kościół prowadzona przez „Gazetę Wyborczą” – środowisko Adama Michnika – nie jest ani czymś nowym, ani nawet korektą kursu. To istota walki tego lewackiego oszołoma, którego cała najbliższa rodzina zawdzięczała swoje pozycje współpracy z sowieckim systemem, a rozbrat z PZPR zaczął się od krytyki rządów Gomułki m.in. za zbyt łagodny stosunek do Kościoła.
Źródła ideowe kolegów Michnika sięgają Komunistycznej Partii Polski, w której według istniejących statystyk niemal co drugi członek znajdował się na żołdzie sowieckiego państwa. Działo się to w czasie, kiedy duchowni Kościoła katolickiego w Rosji sowieckiej byli bezwzględnie mordowani, a tych, którzy przeżyli, poddawano licznym represjom. Młodość najbliższych współpracowników Michnika, przede wszystkim Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego, przypadała na okres stalinowski. We wczesnej fazie byli już działaczami komunistycznych organizacji (ZMP, PZPR). Antyklerykalizm i nawoływanie do walki z Kościołem stawało się powoli wizytówką tego towarzystwa i radykalizm w tej sprawie zaczął ich odróżniać od innych działaczy PZPR. Po październiku 1956 roku, kiedy odradzało się ZHP, przynajmniej w niektórych symbolach przypominające to przedwojenne, Kuroń tworzył drużyny walterowskie, nazwane tak od komunisty Karola Świerczewskiego, wzorowane na sowieckich pionierach. To w drużynie walterowskiej kształtował się młody Michnik. Ostateczny rozbrat z PZPR jego środowiska zaczął się w 1964 r., kiedy to Kuroń i Michnik ogłosili list do partii krytykujący odejście od marksistowskich zasad. Oczywiście chodziło m.in. o uległość wobec Kościoła katolickiego. Środowisko lewackie Michnika przegrało rywalizację o rząd dusz i zostało zepchnięte do opozycji. W latach 70. musiało łagodzić swoją retorykę wobec Kościoła, bo posłuch w walce z rządzącymi paradoksalnie znajdowało jedynie wśród ludzi wierzących. Wygląda na to, że był to jedynie długi romans z częścią duchowieństwa, wierzącego w ich dobre intencje. Po 1989 roku, kiedy z woli Kiszczaka i Jaruzelskiego stali się głównym ośrodkiem opiniotwórczym III RP, wrócono do projektu destrukcji chrześcijaństwa. Były tego różne fazy, co gorsza, zdarzali się duchowni, którzy wierzyli, że Michnikowi chodzi o inne spostrzeganie Kościoła, i podejmowali z nim współpracę.
Czy w wyobrażeniu środowiska „Wyborczej” istnieje miejsce dla Kościoła? Tak, Kościół Michnika ma uzasadniać chorą ideologię tego lewackiego oszołomstwa, księża powinni bronić afer, które mają na sumieniu związani z tym środowiskiem politycy, i przede wszystkim potępiać nienawiść, czyli jakąkolwiek krytykę czynów i przeszłości ludzi tworzących dzisiaj krąg ideowy wokół naczelnego „Wyborczej”. Grzechy duchownych im nie przeszkadzają ani gorszą, trudno zresztą, by gorszyły obrońców Romana Polańskiego. Wykorzystywane są za to bezwzględnie do walki z Kościołem, niemal jak kalka działań departamentu IV MSW: „worek, korek i rozporek” – to nie reklama filmu Smarzowskiego, wściekle promowanego przez „Wyborczą”, lecz powtarzana przez funkcjonariuszy departamentu IV instrukcja do walki z „klerem”. Tylko oni mogli sobie zasłużyć na miano prawdziwych walterowców.

Tekst pochodzi z najnowszego tygodnika "Gazeta Polska" nr. 40; data: 03.10.2018.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

autor Bajek dla Marysi i Alicji, współautor książek Układ i Flaki z nietoperza oraz Partyzant wolnego słowa. www.gazetapolska.pl www.niezalezna.pl ur.31.12.1967. w latach osiemdziesiątych działał w ruchu Oazowym i Muminkowym opiekujacym się dziećmi z upośledzeniem umysłowym. Uczestnik organizacji opozycyjnych, w tym kosnpiracyjnych struktur w liceach na warszawskim Żoliborzu, Ruchu Katolickiej Młodzieży Niepodległościowej, NZS wydział psychologii. Współpracownik ukazujacych się w drugim obiegu "Słowa Niepodległego" i "Wiadomości Codziennych". W 1989 r. wspólzałozyciel ZChN. Wycofał się z polityki w 1991 i zajął dziennikarstwem. 1991-1992 dziennikarz "Nowego Świata", 1992 założyciel "Gazety Polskiej", następnie wieloletni szef działu ekonomicznego, a potem krajowego. Od 2005 r. redaktor naczelny. Prowadził wiele audycji w Polskim Radiu i TVP, w tym "Pod prasą, "Rozmowy Jedynki", "Trójka po trzeciej". Od 2011 red. nacz. Gazety Polskiej Codziennie, współzałożyciel Telewizji Republika.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @MIKKER Wypisuje Pan kompletne bzdury. Żaden Solorz niczego nam w programie nie zarzuca. A...
  • @PYZOL Nie wiem do Kogo Pani zwracała się z pytaniem o problemy techniczne. Generalnie staramy...
  • @Ufka Niestety nie było nawet cienia szansy. Próby załatwienia spotkania przez osoby zaufane...

Tematy w dziale