Tomasz Witowski Tomasz Witowski
311
BLOG

Nic się nie stało, Lemingi nic się nie stało?

Tomasz Witowski Tomasz Witowski Polityka Obserwuj notkę 1

Ewa Kopacz dymisjonuje ministrów. Autorem tych zmian jest Zbigniew Stonoga. Ten dziwny facet opublikował zezniania "ofiar nielegalnych podsłuchów". Przecież dla panującej (jeszcze) koalicji rządowej nie ma znaczenia co ci panowie (panie również) mówią. Najważniejsze, że zostali nagrani bez ich wiedzy i zgody. Reszta się nie liczy. Były minister zdrowia, którego na żadnych taśmach w chwili obecnej nie ma, również odchodzi, chociaż jak sam twierdzi nie wie czy został nagrany. Radosław Sikorski rezygnuje ze stanowiska ze względu na dobro Platformy Obywatelskiej. O Polsce nawet nie pomyślał. Zdymisjonowani ministrowie nie mieli odwagi sami podać się do dymisji rok temu. Ewa Kopacz również tego wtedy nie zrobiła. Dopiero Zbigniew Stonoga ich do tego zmusił. Żenada.

Premier Kopacz przeprasza za to wszystko wyborców Platformy Obywatelskiej. Resztę Polaków, których jest większość, nie przeprasza. Premier polskiego rządu jest nieprzewidywalna i niesamodzielna. Nie nadaje się na to stanowisko. Nie tylko na stanowisko premiera. Ministrem zdrowia była beznadziejnym. Jako marszałek sejmu także sobie nie radziła. Premier Kopacz zwyczajnie nie nadaje się na żadne poważne polityczne stanowisko.

Rafał P. z Platformy Obywatelskiej okazuje się pedofilem, nie widzącym nic złego w swoim postępowaniu. 

Prof. Bogdan Chazan niewinny. Zlinczowany przez media i koalicję rządową dyrektor szpitala im. Świętej Rodziny nie popełnił żadnego przestępstwa.

Ulicami Warszawy przeszedł marsz równości propagujący homoseksualizm i wszelkie inne zboczenia, skrywane pod pretekstem "otwartości, równości i tolerancji". 

Były (już niedługo) przegrany prezydent Bronisław Komorowski zadecyduje o terminie wyborów parlamentarnych.

Przypomnijmy sobie słowa szefa PSL Janusza Piechocińskiego z 25 czerwca 2014 r.: Do 20 sierpnia afera ma zostać całkowicie wyjaśniona przez aparat państwa. Jeśli nie, to doprowadzę do przedterminowych wyborów i mówię to jako lider współkoalicyjnej partii". Minął prawie rok, a wicepremier-kłamca dalej na stołku. 

To wszystko dzieje się na naszych oczach. Mimo tego partia o mylącej nazwie Platforma Obywatelska i jej koalicjant Polskie Stronnictwo Ludowe mają się całkiem nieźle. PO wprawdzie w sondażach nie wypada najlepiej, ale ciągle jej poparcie jest dosyć wysokie. Natomiast PSL może ponownie dopchać się do Sejmu. Rodacy, nie bądźcie naiwni. Złodzieje i kłamcy muszą dostać od nas czerwoną kartkę. A może tak się stać tylko wtedy, gdy obie partie nie przekroczą 5% progu wyborczego. Ich partia-córka Nowoczesna.pl również. Partia Ryszarda Petru nie jest żadną opozycją, tylko tratwą ratunkową dla skompromitowanych polityków koalicji rządowej. 

Nie bójcie się Prawa i Sprawiedliwości. Koalicja PO-PSL udowodniła, że w rujnowaniu kraju jest niedościgniona. Oni nie mają żadnych zasad moralnych. Głosowanie na nich na zasadzie - wszyscy, byle nie PiS - nie ma sensu.

Nie dajcie sobie wmówić, że nic się nie stało. Stało się. Potrzebna nam zmiana. Pierwsza już się dokonała. Dr Andrzej duda został Prezydentem. Teraz czas na Parlament. Nie bójcie się. Jeżeli macie czyste sumienie to nikt o 6 rano do Waszych drzwi nie zapuka. Organy ściagania zawitają do przestępców. Dlatego tak się boją.

 

 

Członek partii Prawo i Sprawiedliwość.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka