Konwencje za nami. Na warszwskim Torwarze miała miejsce konwencja Prawa i Sprawiedliwości, w której miałem zaczyt brać udział. Muszę przyznać, że w tworzeniu tego typu wydarzeń PiS jest najlepszy w Polsce. To nie pierwsza konwencja na której byłem, ale widać postęp. Był co prawda problem z wejściem na salę (strasznie długi czas oczekiwania), ale później wszyscy o tym zapomnieli. Było nas tysiące. Będzie jeszcze więcej. Energia uczestników konwencji była niesamowita. Nie mam wątpliwości, że Prawo i Sprawiedliwość wyciągnęło wnioski z błędów lat poprzednich i teraz idziemy ku zwycięstwu w kolejnych tegorocznych wyborach. Damy radę!
Na Ursynowie swoją konwencję zorganizowała Platforma Obywatelska. Była to podobno konwencja programowa. Obejrzałem relacje z tego wydarzenia, przemówienie pani premier Kopacz ps. Kłamacz i żadnego programu nie dostrzegłem. Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, w której na konwencji programowej nie jest ogłaszany żaden program. Myślałem, że PO już mnie niczym nie zaskoczy, ale jednak im się udało.
Wszystkie komentarze polityków partii rządzącej wskazują na to, że nie potrafią wyciągać wniosków z przegranej. Dalej straszą PiS-em, obiecują jakiś punkt zwrotny. Po 8 latach rządzenia obiecujecie zmianę? Serio?!
Jest jeszce PSL, który jest nad przepaścią i wczoraj zrobiło kolejny krok do przodu.
W październiku runą w dół i wreszcie doczekam się Sejmu RP bez tej partii. Odliczam dni do tego wiekopomnego wydarzenia.
Podsumowując:
1) Prawo i Sprawiedliwość zmierza po kolejną wygraną;
2) pani Kłamacz przy pomocy naszego konia trojańskiego - Michała Kamińskiego - dokona rzeczy wspaniałej: zniszczy Platformę Obywatelską, która zniknie ze sceny politycznej raz na zawsze;
3) PSL nie wejdzie do Sejmu.
Na naszych oczach dzieje się historia, a najważniejsze jest to, że jej finał wreszcie będzie dla nas wszystkich szczęśliwy.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)