„Europoseł PiS dał zarobić swojemu koledze, byłemu europosłowi Zbigniewowi Kużmiukowi. Obecny radny sejmiku mazowieckiego zarobił 66 tysięcy złotych - donosi "Super Express
"Pisałem ekspertyzy gospodarcze dla europosła Wojciechowskiego" - tłumaczy Zbigniew Kuźmiuk.
Jak podaje "Super Express" eurodeputowani dostają co miesiąc 17 tysięcy euro (68 tys. zł) na prowadzenie biura. Za te pieniądze mogą zatrudnić pracowników i zamówić różne ekspertyzy.
Gazeta zapytała Zbigniewa Kuźmiuka o rodzaj zatrudnienia. "M.in. na umowę o dzieło" - mówi radny sejmiku mazowieckiego.
Wysokością gratyfikacji dla Kuźmiuka zdziwiony jest europoseł Paweł Kowal.
"Za ekspertyzy płacę maksymalnie 2-3 tysiące złotych. Z reguły jest to kilkaset złotych za jedną" - mówi Kowal.
"Super Express" podaje, że Janusz Wojciechowski zna się ze Zbigniewem Kuźmiukiem od dawna. Razem działali w ZSL, PSL, a potem w PSL-Piast i PiS. Obaj byli także europosłami. Ostatnie wybory do parlamentu przebrnął tylko Janusz Wojciechowski.
Dziennikarzom nie udało się porozmawiać z europosłem PiS.”
Czy to nie jest zwykłe oszustwo?. Zbigniew Kuźmiuk nie jest żadnym ekspertem tylko wiecznym doktorem i to na marniutkiej Politechnice Radomskiej no i kolesiem Wojsciechowskiego jeszcze z ZSL. Czy 5.5tys zł/ miesiąc nie sugeruje że mamy tu do czynienia z typowym figuranctwem i/lub wyłudzaniem kasy za pseudo wykonaną pracę? Czekam gdy dziennikarze poproszą europosła Wojciechowskiego o okazanie tych Kuźmiukowych ekspertyz. Wojciechowski jak i Kuźmiuk są bardzo aktywni na S24. Mam nadzieję że i tu odpowiedzą na te zarzuty.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)