Syn brytyjskiego oficera RAF zgłosił się do polskiej ambasady i chce zeznawać w sprawie śmierci gen. Władysława Sikorskiego - dowiedział się serwis internetowy tvp.info. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu katowicki oddział IPN skieruje do Wielkiej Brytanii wniosek o pomoc prawną przy przesłuchaniu mężczyzny.
Według informacji serwisu, świadek to syn Jamesa Anthonego Leatharta, wysokiego rangą oficera RAF. Syn lotnika, twierdzi, że jego ojciec pojawił się w lipcu 1943 r. na Gibraltarze. Oficer dostał urlop i miał specjalną przepustkę pozwalającą mu na wejścia na pokład dowolnego samolotu lecącego na Wyspy.
Z relacji, jaką przedstawił swojemu synowi, wynikało, że chciał się dostać na pokład liberatora, który 4 lipca miał odlecieć z Gibraltaru. Jednak ktoś mówiący po rosyjsku lub w innym słowiańskim języku miał mu zabronić wejścia na pokład samolotu. Potem oficer miał widzieć jak liberator wzbija się w powietrze i dochodzi do jakiegoś wybuchu.
zródło:interia.pczyżby wersja o zamachu się potwierdziła?, napiszcie jakie jest Wasze zdanie o okoliczniściach śmierci Generała Sikorskiego.




Komentarze
Pokaż komentarze