Na lewicy zagrzmialo. Dobrotliwy pasterz i obronica przed obmierzlym kaczyzmem wdziewa krwawe szaty inkwizytorskie i niebawem zacznie wypalac korupcje zelazem. Warszawskie salony hucza od plotek i poglosek, w ktory miejscu maja byc wypalane znamiona zlodziejskiej korupcji. Jedni mowia o wypalaniu na czole, ale to niestety slabo wygladaloby na plakatach wyborczych i struktury partyjne trzebaby zaczac budowac praktycznie od podstaw. Druga opcja jest wypalanie znakow na zadkach. Jest to mniej dolegliwa opcja z wyjatkiem tego ze niektore poslanki i czlonkinie partii musialyby zrezygnowac z noszenia stringow w miejscach publicznych. Do wyborow jeszcze kilka dni, potem czas na decyzje PKW i na ukonstytuowanie sie nowego parlamentu. Jest czas aby rana na tylku sie wygoila i by mozna bylo prosto usiedziec na parlamentarnym stolku.
Jak wiele jest osob do "wypalenia" (na samym tylko przykladzie Warszawki) spiewal jakis czas temu Kazik Staszewski.
"Warszawscy radni to największa bandytierka
Każdy chciwie na publiczne pieniądze zerka
Jak tak patrzę to cyniczni i złośliwi
Głupi, pasożyty, insekter, nowotwór na organizmie żywym
Radny kradnie zasada jest taka
Synekura tego typu warta jest siusiaka
Lub pipuni wszelkiej maści złodziei na stołkach
Służba wasza temu miastu to kit na kółkach!
...
Radni Warszawy to zupełna bandytierka
Mówię, co tu można by zagrabić każdy jeden zerka
Oni ja myślę zachowują się nieładnie
Radny kradnie - a całe miasto na dnie!
Na ulicy dziś królują traffic i bandyci
Duże miasto, duża kasa ratusz się nasyci
"



Komentarze
Pokaż komentarze (9)