- Tonik
pływam tylko pod prąd
13 obserwujących
390 notek
274k odsłony
  194   0

W odpowiedzi - Energetyka , chemia paliwa. Na notkę szkalującą krajową energetykę

tonick
tonick

 Notka odnosząca się do notki administracji pt CO2 "Najbrudniejsza energetyka w UE jest w Polsce" .                                                      Wcale nie dziwię się że autor tego bubla nie podał swojego nazwiska pod postem. To jednak pomińmy milczeniem bo w końcu większość z nas pisze pod nickami. Co do obecnej polityki energetycznej UE. Jest ona oczywistym oszustwem, Mającym na celu okradać biedniejsze państwa UE których energetyka jest oparta na węglu na rzecz emitujących więcej i konsumujących znacznie większe ilości energii dużych państw UE. Zgodnie z dzisiejszą polityką UE, stan produkcji energii znacząco się poprawił w ciągu ostatnich 100 lat, mimo że nikt nie ma najmniejszych wątpliwości, że UE w tym czasie zaczęła emitować  o blisko rząd wielkości większe ilości CO2. To najlepszy dowód że mówiąc po chamsku ale wprost obecna polityka energetyczna jest g warta i nie ma wiele wspólnego z rzeczywistym zmniejszeniem emisji CO2. Tyle na początek, ale aby nie być gołosłownym, proste porównanie gospodare3k Polski i Niemiec. 100 lat temu oba państwa zużywały wielokrotnie mniejsze ilości węgla niż dziś, co spowodowało znacząco mniejsze ilości emisji. Nie było by błędem że po 1 wojnie światowej i Polska i Niemcy emitowały po około 5 razy mniej emisji CO2, produkując średnio Polska około 6-7 razy mniej energii elektrycznej, A Niemcy 10-15 razy mniej energii.  Dziś Niemcy produkują blisko 7 razy więcej energii niż Polska, Są krajem posiadającym 2,25 raza więcej ludności na prawie 1,2 raza większym obszarze niż Polska. Niemcy obecnie produkują podobne ilości CO2 na obywatela jak Polacy, z gorszą sprawnością spalania niż w Polsce, co wiąże się z podobną ilością odpadów na mieszkańca jak w Polsce, mimo że w Niemczech na mieszkańca spala się więcej gazu a mniej, za to znacznie gorszej jakości węgla w porównaniu do Polski. Powody takiej konsumpcji i struktury zużycia energii i paliw jest prosty. Niemcy są bogatsi, więc produkują dużo większe ilości energii, co powoduje bardzo znaczący produkt narodowy brutto, który bardzo ułatwia inwestycje w energetykę, zwłaszcza w tą droższą w inwestowaniu odnawialną. Daje to asumpt do stwierdzenia że jest oczywiste iż na obecnym poziomie inwestowania Polska nie ma szansy na rozwój, a w dużym stopniu hamuje go właśnie wymuszanie znaczącego zwiększenia ilości drogich inwestycji w energetyce, które później kosztują dużo drożej jeśli chodzi o ich amortyzację. Gdyby dodać do tego kolejny przykład czyli Belgię, to Belgia ma podobnie jak Niemcy większy współczynnik zaludnienia (więcej mieszkańców na tej samej powierzchni) a zużywa na mieszkańca więcej węgla na głowę od Polski i od Niemiec. Przechodząc do samych emisji. liczenie emisji jako bezpośrednie zużycie węgla w paliwach, nie mówi całej prawdy o zwiększaniu ilości CO2 w atmosferze. Powód jest prosty. W Polsce mimo że Niemcy spalają około 2,25 węgla w paliwach więcej niż my, jest około 20% lasów mniej niż w Niemczech, które do powierzchni lasów wliczają min nieużytki i plantacje biomasy, co jest oczywistym oszustwem, bo te plantacje nie wychwytują CO2 z atmosfery i nie utrzymują go na wiele (kilkadziesiąt do kilkuset lat) w wyrobach, ale po kilku latach są spalane, a ich spalania Niemcy nie wliczają do emisji CO2. To  tylko jedna z bardzo wielu manipulacji. Przechodząc do szczegółów. I Niemcy i Belgia (1,1 raza więcej)  emitują dość podobne ilości CO2 na mieszkańca, ale posiadają w porównaniu z 0,25 ha lasów na mieszkańca Polski, Niemcy około 0,13 ha a Belgia jedynie 0,06 ha na mieszkańca. Dane z strony Lasów Polskich nieco oczywiście się różnią od danych podawanych na tzw portalach ekologicznych, na niekorzyść Polski, ale nie są to różnice nawet 0,01 ha lasów, bo dziś w dobie zdjęć satelitarnych i ich interpretacji przy pomocy programów komputerowych, więcej nie da się zmanipulować danych w starej UE. Powoduje to znacznie mniejszy wychwyt CO2 w państwach starej europy niż w Polsce i co za tym idzie znacznie gorszy bilans CO2 tych państw niż Polski. Dodatkowo. Państwa starej UE, jako bogatsze posiadają gęstsze zaludnienie, co powoduje że i tak większe emisje CO2 po wychwyceniu przez lasy, emitowane są także na znacznie mniejszą powierzchnię, co powoduje że np taki kolos jakim są Niemcy emituje 2,5 do 3 razy więcej  CO2 na km kwadratowy, co powoduje znacznie większą koncentrację nie tylko CO2 ale i innych zanieczyszczeń, na km kwadratowy, np emisje tzw kwaśnych deszczów, mimo co do zasady lepszych parametrów układów odsiarczania w Niemczech czy Belgii, oraz większe emisje tlenków azotu i niedopalonych węglowodorów długołańcuchowych, które są najgorszą bo rakotwórczą frakcję spalin W ten sposób z nad Niemiec docierają do Polski emisje transgraniczne, silnie zatruwając rejony przygraniczne zachodniej Polski, oraz powodują suszę w zachodnich regionach Polski. Podobnie jest zresztą przy zachodniej granicy Niemiec, zwłaszcza przy granicy wschodniej Francji (Francja emituje jedną z najmniejszych ilości CO2 w UE na mieszkańca, produkującokoło 70% z energii atomowej., mimo że konsumuje niewiele niższe ilości energii jak Niemcy. Stoi to w absolutnej sprzeczności z tezami artykułu kogoś  kto podpisuje się nickiem Energetyka ,Chemia , Paliwa. Którego tekst ma wspierać politykę "klimatyczną" UE, z gruntu fałszywą i nie służącą zmniejszeniu emisji, a wybieleniu największych trucicieli Europy. Dodatkowo. Dane o których tu pisałem, dotyczą też elektrociepłowni polskich, a nie dotyczą spalania paliw w domach, których w Polsce spala się około 2 razy mniej na mieszkańca, niż w Niemczech czy Belgii, przy czym w Polsce spala się mniej procentowo gazu na mieszkańca ale podobne ilości węgla, w Polsce wysokokalorycznego - kamiennego, a w Niemczech czegoś co jest pograniczem węgla brunatnego i torfu.  Jest to głęboko niesprawiedliwe wobec Polski w której większość wielkich miast, emituje sporo mniej CO2 na mieszkańca niż w miastach Niemieckich, ale także emituje wielokrotnie mniej pyłu, na mieszkańca , co znacząco zmniejsza jego ilość w powietrzu. Jest jednak też pewien problem w miastach Polskich w porównaniu z miastami starej UE. W Polsce w miastach jest niestety nieco gorsza izolacyjność mieszkań, co nie zmienia faktu że w Polsce mieszkaniec zajmuje znacząco mniej m kwadratowych niż w Niemczech czy Belgii,  oraz znacząco mniej m kwadratowych miasta, co powoduje zagęszczenie spalin, do poziomów podobnych jak w znacznie większych powierzchniowo miast Niemieckich. W Polsce jeśli chodzi o domowe instalacje cieplne opalane gazem jest także znacząco mniej palenisk z wychwytem wody, co zwiększa problem smogu w miastach. oraz zbędnego marnotrawstwa paliw.

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale