O Warszawie można mówić i dobrze i źle, można ją kochać lub, a nawet jednocześnie, nienawidzić, ale na pewno nie można być wobec niej obojętnym...
Kocham:
1) bo to moje miasto, tu się urodziłam, żyję i pewnie... no, akurat tego to jeszcze nie wiadomo ;-)
2) bo przyjmuje każdego (widzę to po rejestracjach samochodów na ulicach i osiedlu)
3) bo i do gór i nad morze i nad jeziora jest... jednakowo daleko,
4) bo w ostatnich latach tak bardzo się zmienia i pięknieje, powstaje wiele ciekawych budynków, osiedli itd.
5) bo można w niej znaleźć wiele magicznych miejsc...
Nienawidzę:
1) bo cholerne korki, wykopki, objazdy, masa kiepskich kierowców (zwłaszcza z poza W-wy niestety...)
2) bo brak obwodnic i tylko jedna linia metra,
3) bo zaparkowanie w centrum (ale nie tylko) graniczy z cudem (mimo opłat)
4) bo ohydny Dworzec Centralny i ciasne, prowincjonalne lotnisko na Okęciu
5) bo żebractwo i wymuszanie opłat za "opiekę" nad samochodem
Pomimo tego nie wierzę, abym kiedyś ją opuściła na stałe...
Jaga




Komentarze
Pokaż komentarze (26)