Już były miasta różne, W-wa, Wrocław, Poznań. Teraz pora na Trójmiasto. Jak prywata, to prywata, a co?
***
1
STARY WRZESZCZ - miasto w wielu miejscach stare i zniszczone jak ta zabytkowa nastawnia - wkrótce do rozbiórki - ale z klimatem. Wąskie uliczki, kamienice, mniej lub bardziej niebezpieczne zaułki.
2

OLIWA - zielona i małomiasteczkowa. Chyba najprzyjemniejsze miejsce do zamieszkana. Na zdj. Park Oliwski. Nigdy mi się nie znudzi.
3
SOPOT - mówią, że zbyt lansiarski i snobistyczny, zwłaszcza w sezonie. A jednak... chyba najlepsza imprezownia, pełna świetnej architektury. Na zdj. Krzywy Dom - podobno wzbudza kontrowersje. Moim zdaniem, świetny symbol Sopotu, jako stanu ducha.
4
GDYNIA - może nie jest ładna, zabytkowa, urokliwa, kultowa i magiczna, ale za to ma w sobie wigor i młodzieńczego ducha. Centrum w wielu miejscach nie odróżnia się niczym od stolic europejskich. Dobrze zarządzana (Szczurek!) a i kilka zaułków też by się znalazło.
5
MORZE - a w zasadzie zatoka, mój ulubiony punkt, szczególnie wiosną i jesienią, kiedy dominującym zapachem nie jest woń olejków do opalania tylko zapach wody i kiedy w spokoju można obciągnąć 4 czarne szmaty i pomyśleć o dupie Maryni.
FUTRZAK




Komentarze
Pokaż komentarze (4)