1 pocałunek - młodzieńcze twarze, niewinne uśmiechy. Każdy do tego dążył nie znając powodów owej pogoni. Któż wtedy wiedział, że istnieje jakiś testosteron?
1 wypłata - nic nie smakuje lepiej niż chleb, na który się samemu zarobiło. Co prawda na rękach zostały odciski, wylało sie trochę potu ale człowiek rozpromieniony swoją niezależnością czuje się jak ptak, który przez przypadek wyleciał z klatki...
1 pogrzeb - nie ma przeżycia, które jest tak bardzo specyficzne. Bo jednocześnie mieszają się miłość i cierpienie, ból i nadzieja. Przed wiecznością jednak nikt nie ucieknie. Śmierć dogoni każdego, ważne, żeby przed śmiercią uśmiechnąć się do Boga nie żałując nawet przez sekundę swojego istnienia. W moim przypadku odszedł Ojciec, a wspomnienie ciężaru trumny spoczywającej na moim lewym ramieniu przy akompaniamencie kościelnych dzwonów pozostanie mi w głowie do końca życia...
1 dziecko - spokojnie nie moje. Zostałem wujkiem, zawsze coś, nie? A tak poważnie to, chyba nie ma na świecie czegoś bardziej istotnego jak prokreacja. A więć Kochani, mnóżmy się pięknie!
1 miłość - oczywiście nieszczęśliwa. Zawsze zostanie ona symbolem życia, jego smaku. Bo tak jak w życiu raz się wygrywa, raz przegrywa. Raz się kogoś kocha innym razem ktoś nas zdradza. Ono życie, pogoń za szczęściem w towarzystwie stresu, testosteronu, mamony i władzy. Każdy kocha jak potrafi, nieliczni nie znają uczucia "bujania w chmurach" :))
Oczywiście
@ w czerwonym




Komentarze
Pokaż komentarze (4)