Wczoraj na TVN24 widziałem dwóch poważnych panów redaktorów. Był pan Semka (o ile pamiętam) i jakiś drugi. Słuchałem tego, co mówili o podatkach w cenie paliwa i o tym, co rząd powinien. Słuchałem i myslałem dlaczego dziennikarze gadają takie głupoty zupełnie bezkarnie.
Dowiedziałem się oto, że obniżenie akcyzy nie wpłynie na dochody państwa, bo przeciez ceny paliwa wzrastają. A żaden dziennikarzyna nie pomyślał, że akcyza na paliwa nie jest ustalana procentowo, tylko kwotowo. Obniżenie podatku wpłynie zatem na dochody budżetu, bo przecież sprzedaż nie wzrośnie, a to od ilości sprzedanego paliwa zależą wpływy z akcyzy w tym przypadku. Oczywiście z rozmowy poważnych panów wynikało, że tak naprawdę to VAT i akcyza to jeden pies, bo chwilami stosowali te określenia na zmianę.
Rozbawiła mnie pani poseł Natali - Świat, która powiedziała Rządu Donaldu twarde dość. Bo rządu powinien obniżyc natychmiast podatek, który PiS (sic!) za swoich rządów podniósł. Wstydu trochę proszę państwa! Poza tym to nie akcyza jest największym problemem. mamy świetną okazję, żeby zbliżyć się do Francji - poprzyjmy niższy VAT na paliwa w UE. Paliwo we Francji jest i tak tańsze, niż w Polsce, a skoro oni uważają, że jest za drogie, to co my mamy powiedzieć? Przecież wzrastająca cena paliwa powoduje wzrost procentowo liczonego VAT-u i to jego obniżenie lepiej wpłynie na spadek ceny.
Inna sprawa, że Donald i jego ekipa mówili coś o obniżaniu podatków i innych duperelach. Zaczynam odnosić wrażenie, że naprawdę potraktowali to jako duperele. I zaczynam się wkurzać. A ja spokojny człowiek jestem...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)