Torishiba Torishiba
46
BLOG

Bojkot TVN

Torishiba Torishiba Polityka Obserwuj notkę 51

I znów PiS ogłosił kolejną wielką akcję. Pytanie tylko jaki jest cel takiego wycofania wojsk z najtrudniejszego odcinka frontu. Jest wyraźnie widoczne, że TVN i pochodne to stacje nieprzychylne tej partii. Ale czy słusznie robią politycy PiS wycofując się z programów tych emitowanych w TVN?

Jasne, że można przyjąć argumentacje pod tytułem "nie będzie przeciwnika, to nie będzie w kogo walić i programy zrobią się nudne". Owszem, ale nie do końca. Polityków PiS zastąpią politycy innych partii (choćby tych zmarginalizowanych po przygodzie ze współrządzeniem z partią J. Kaczyńskiego). W wiadomościach politycy PiS i tak się pokażą, TVN puści fragmenty ich wypowiedzi z mównicy sejmowej (a to jest miejsce, z którego posłowie rzucaja naprawdę dużo bzdur i to niezależnie od opcji politycznej). I będzie takie "o nas, bez nas".

Pisałem już, że PiS nie umie sobie radzić z mediami. Nawet A. Lepper robił to lepiej, choć może to "nawet" nie powinno się znaleźć w tym zdaniu. Dziennikarze go nie lubili (i chyba nadal nie lubią), jeździli po nim jak po łysej kobyle. A Lepper po prostu gadał swoje. I przez dość długi czas ta taktyka przynosiła mu wzrost poparcia. Nie mówię, że J. Kaczyński powinien dokładnie kalkować to rozwiązanie, ale bojkot TVN to nie jest dobry pomysł na politykę partii. Przecież każda minuta obecności polityka PiS w danym medium to minuta mniej dla przeciwników. Trzeba się tylko pilnowac, żeby nie gadać głupot. Ludzie nie są aż takimi idiotami, żeby nie zauważyć, że ktoś jest niesprawiedliwie atakowany przez prowadzącego, a reszta gości programu rzuca się na niego jak sępy na padlinę. Rozumiem, że to właśnie jest największym problemem polityków PiS, że czują się niesprawiedliwie traktowani przez media. Ale przecież sztuką nie jest wygrywanie gdy ma się przewagę. W TV Trwam są tylko politycy PiS. Jaką ma oglądalność? Jaka jest opiniotwórcza rola tego medium? Owszem, dociera ono i jest "konsumowane" przez znaczną część elektoratu PiS. I to ma wystarczyć? Chyba PiS szuka szerszego poparcia? Być może TVN24 to nie jest telewizja o masowym zasięgu, ale ma sporą, opiniotwórczą rolę - przecież gdyby tak nie było to zwolennicy PiS nie wspominaliby o "WSI24", czy nie wskazywaliby tej stacji jako głównego źródła informacji, którymi karmione są tzw. lemingi. teraz nagle piszą o tym, że TVN24 to margines i w ogóle szkoda gadać. Gdzie tu konsekwencja? Gdzie sens? Czy to znaczy, że przez tyle czasu ich uwagę zaprzątała nic nie znacząca stacyjka bez żadnego wpływu na ludzi?

Nie zależy mi na sukcesie PiS. Zresztą na sukcesie PO, czy SLD też nie. Zastanawia mnie tylko dlaczego poważnie (mam nadzieję) myślący ludzie wykonują tak bezsensowne ruchy. Czy ludzie, którzy mówią, że brak opozycji w dyskusji obniży oglądalność programów TVN24 pomyśleli, że taka sama sytuacja miała miejsce w (tak nagle świetnej i docierającej do szerokiego kręgu odbiorców) TV Trwam?

Kataryna napisała dzisiaj, że tekst J. Osieckiego na temat bojkotu TVN to tak naprawdę miażdżąca krytyka mediów. Może i tak. Ale media są jakie są i nie ma co się obrażać na rzeczywistość. Lepiej chyba próbować ją zmienić, a jak niby zmienić coś, w czym nie bierzemy udziału? Może PiS wreszcie zrobiłby coś, żeby media go polubiły? I nie mówię o płaszczeniu się przed dziennikarzami. Można się z kimś nie zgadzać i być przy tym sympatycznym. Naprawdę. Tylko trzeba to jeszcze umieć.

Torishiba
O mnie Torishiba

Lubię spokój, nie cierpię chamstwa i hałaśliwych ludzi. Cenię dobrze zmrożoną czystą wódkę pitą w dobrym towarzystwie i mam poglądy nieprzystające do naszej sceny politycznej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (51)

Inne tematy w dziale Polityka