13 obserwujących
77 notek
181k odsłon
1617 odsłon

Autopsja pary prezydenckiej potwierdziła ustalenia Siergieja Szojgu...

Wykop Skomentuj179
...Ministra do Spraw Nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej, na podstawie relacji naocznych świadków, ze rządowa maszyna TU-154M o numerze bocznym 101 przyziemiła w pozycji normalnej, czyli kołami podwozia do dołu. Relacje tę złożył rosyjski minister premierowi Donaldowi Tuskowi późnym wieczorem 10 kwietnia 2010 roku.
 
Czy jest naukowe uzasadnienie tezy, że autopsja ofiar katastrofy lotniczej może odpowiedzieć na pytanie, czy samolot przyziemiał w pozycji normalnej, czy odwróconej? Odpowiedź jest twierdząca. W przypadku, gdy samolot przyziemia w pozycji normalnej najbardziej narażone na urazy są miednica i dolne kręgi kręgosłupa, zaś w pozycji odwróconej – głowa oraz kręgi szyjne pasażera samolotu.
 
Autopsja pary prezydenckiej potwierdziła ustalenia Siergieja Szoju...
 
Autopsja pary prezydenckiej potwierdziła ustalenia Siergieja Szoju...
 
Ale, jak to jest możliwe, że rządowa maszyna utraciwszy sześciometrową końcówkę lewego skrzydła nad ul. Gubieńki i 20 m² poszycia środkowej części skrzydła pomiędzy ulicami Gubienki i Kutuzowa nie wykonał słynnej półbeczki?
 
Odpowiedź można znaleźć w zapisanej pamięci komputera TAWS oraz zachowaniu się samolotu w momencie dotykania płyty lotniska przez wózek główny podwozia. W momencie tym zwierane są styki przekaźnika znajdującego się w tym wózku. Zwarcie tych styków zamyka obwód, który przekazuje sygnał do obwodów wykonawczych sterujących hamulcami aerodynamicznymi (inter-ceptorami), które maja za zadanie docisnąć do pasa lądujący samolot. Automatyczne wychylenie interceptorów w momencie dotknięcia wózka podwozia głownego samolotu bardzo dobrze widać na poniższym filmie.
 
 
W przypadku Smoleńska, wybuch w środkowej części skrzydła wygenerował TAWS#38 landing na wskutek zwarcia styków przekaźnika znajdującego się w wózku podwozia głównego, a to z kolei spowodowało wychylenie interceptorów, które drastycznie zmniejszyły siłę nośną na prawym nieuszkodzonym skrzydle (na lewym uszkodzonym nie mogły się wychylić).
 
Fragment relacji kierowcy autobusu:
"Wtedy zaczął się przekręcać, bo był bez skrzydła, zahaczył o drzewo, to spowodowało wyrównanie lotu, przeleciał nad drogą, i tu się coś się od niego oderwało...część ogonowa. Zaraz potem za drogą uderzył o ziemię"
 
Oczywiście zahaczenie o drzewo (topola przy wjeździe do autokomisu) nie była powodem wyrównania lotu, lecz wychylenie się interceptorów na prawym nieuszkodzonym skrzydle.
 
Całość opisałem w notce ponad półtora roku temu:
Wykop Skomentuj179
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka