Ostentacyjna tolerancja ludzików europejskich postępuje. Infantylizacja postaw i powszechne akceptowanie wszystkiego co się nam narzuca sprawia, że kultura europejska coraz bardziej się osłabia.
Poprawność polityczna to szczególny rodzaj kultury, bo jest to nie wykształcony, lecz narzucony schemat zachowań, narzucony głównie przez media. Sprawia on, że wszelka forma obrony swojej tożsamości staje się niepożądana. Wtłacza ona nas w anonimowość bycia konsumentami, nie oferując żadnych zamiennych wartości, do obrony których mielibyśmy święte prawo.
Świętość walki za swoje własne poglądy, za wartości kultury jakiej jest się częścią od zawsze była oczywista, a przez to walka taka była usankcjonowana, uzasadniona, uprawniona i nieraz wręcz obowiązkowa. Dlatego dzisiejsze całkowite oduczanie człowieka europejskiego agresji, stoi w sprzeczności z realnymi możliwościami zachowania przez niego swojej tożsamości, którą wraz z rozwojem osobowościowym w końcu nabędzie.
W szkołach zmienia się teksty piosenek patriotycznych na bardziej wyważone. Ruchom skautowskim (harcerskim) w Anglii, zakazuje się wydawania młodzieży na obozach leśnych – noży, ponieważ mogliby zrobić sobie nimi krzywdę. Tolerancja dla łamania absurdalnych przepisów ciągle się obniża, stajemy się coraz bardziej konformistyczni, ułożeni i słuchający ślepo nakazów. Dlatego w Lublinie policjanci w miejscach gdzie służby drogowe po remoncie zapomniały zdjąć ograniczeń prędkości, łapią tysiące kierowców fotoradarami ukrytymi w śmietnikach i nikt nie protestuje.
Przeciętny Europejczyk nie jest już w stanie walczyć o siebie, bo agresji oduczany jest od maleńkości. Nieagresywna walka przecież nie istnieje – warto by to w końcu w Europie zrozumieć, zanim naszą kulturę przysłoni inna – prawdopodobnie gorsza, jednak umiejąca walczyć o swoje wartości i ideały. Zapewne wraz postępującą sekularyzacją i coraz silniejszym odczuwaniem braku wartości duchowych, tą przesłoną na nasze zasady współżycia społecznego, będzie otoczka kulturowa jakiejś religii.
Światopogląd religijny, zawsze jest bowiem ekspansywny. Zawsze stara się zaproponować ludziom coś, co byliby w stanie zaakceptować i polecić innym. W jego naturze leży pozyskiwanie wyznawców. Naturą religii jest marketing i dogłębne rozumienie ekonomii – prawa rynku. Dlatego nigdy nie spotkamy się z sytuacją istnienia religii nieekspansywnej, tak samo po ekspansywności zachowań możemy rozpoznać, że coś jest religią.
Bardzo znamiennym był bowiem marsz – protest, parada ateistów. Idący ulicami ludzie nieśli transparenty, obrzucali błotem inne religie świata i sami bardzo upodobnili się do tego, co starają się zwalczać.
Niestety religijność ateistów jest płaska, bo sami się swojej religijności wypierają i wstydzą. Nie jest głęboka, bo nie ma za sobą niczego, co można by nazwać spójną teologią. Przebrzmiałe i błędne tezy Darwina, już dawno obaliła bowiem współczesna nauka, co nie dotarło jeszcze do wszystkich wyznawców ateizmu, ale już poczyniło swoje destrukcyjne dzieło, rozmywając ideologiczne fundamenty ich wyznania.
To sprawia, że ateizm nie jest odpowiedzią. Nie jest realną przeciwwagą dla jakiejkolwiek z agresywnych religii i w najbliższym czasie nie spełni się sen wielu wyznawców wartości europejskich – w którym człowiek europejski staje się odporny na podszepty wielu sekt, czy choćby wojującego Islamu. Bóg ateistów opuścił, bo ich wiara w jego nie istnienie, nie jest żarliwa i głęboka. Rozmycie jakiegokolwiek światopoglądu statystycznego Europejczyka, jest coraz bardziej drastyczne – wodogłowie i brak poglądów, brak opinii i brak komentarza.
Taka kultura musi upaść, bo polega głównie na tym, że nikomu niczego się nie chce. Profesjonalne, zimne podejście do świata, w obliczu zupełnie nowych, rodzących się wartości, przestaje się bowiem sprawdzać. Trzeba już przestać zapominać o przebrzmiałych ideach pokolenia industrialnego i zacząć agresywnie walczyć o nowe wartości pokolenia informatycznego – inaczej zostaniemy cofnięci w rozwoju do feudalizmu, takiego jak kalifatyczny podział ziemi i wpływów, opisany w prawach Szariatu.
ZibiKendo
Komentarze
Pokaż komentarze