[najpierw KONIECZNIE przeczytaj artykuł KW]
Paskudny deszczowy dzień. Stan przygnębienia pogłębia przeczytany przed chwila artykuł Katarzyny Wiśniewskiej. Kobieta piękna, lecz jej słowa działają jak jad kobry. Prawda jest taka, ze nie jestem od tej pani ani głupszy, ani lepszy. Piszę plagiat-paszkwil na panią redaktor… równie paskudny. Łapię powietrze, oddycha mi się lżej. Zza chmur zaczyna przebłyskiwać słońce...
Redaktor "Gazety Wyborczej" Katarzyna Wiśniewska nie widzi potrzeby, by w Polsce po tragedii smoleńskiej zapanowała zgoda. Dlatego zaraz po święcie narodowym i kościelnym wezwała do walki z tymi, którzy obawiają się o "dusze narodu".
Z ironicznego tekstu dotyczącego kazania ordynariusza kieleckiego wynika, że wg. biskupa rzecznikiem "duszy narodu" jest Jan Pospieszalski i - tu cytuje Panią redaktor: "jego nienawistny film oskarżający ustami tzw. zwykłych ludzi o spowodowanie katastrofy w Smoleńsku Rosjan do spółki z premierem Tuskiem".Wedlug Katarzyny Wiśniewskiej nie ma obawy, ze nagonka na Pospieszalskiego oznacza, że "zbliżamy się do Białorusi". Pani Wiśniewska dołączyła do chóru ludzi wykorzystujących tragedię w Smoleńsku do celów politycznych, do dyskredytowania jednej partii - PiS.
Biskup gromi "propagandzistów"? A czym jest artykuł Wiśniewskiej napisany w tonie głosu Rydzyka? Czym jest agitowanie z łam „Gazety Wyborczej”?
Gwoli przypomnienia – wybory w Polsce są powszechne.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)