Marcin Wojciechowski przedstawia "jeszcze jeden dowód, że sportowcy i artyści nie powinni wypowiadać się o polityce, bo sami robią sobie w ten sposób krzywdę." Chodzi o to, że artysta Kazimierz Staszewski podważa autorytet konsultanta prezydenta RP - generała Wojciecha Jaruzelskiego.
"Czyli Jaruzelski nie był taki zły, bo piosenki Kazika są świetne" -ironizuje autor przeglądu prasy.
Rozumowanie to jest godne uwagi. Na jego podstawie możemy wyciągnąć wniosek, iż: tabloidy wszelakie, nasze dzienniki, polski i inne pisemka nie są takie złe, bo recenzje Redaktora MW są świetne! - takiej intencji MW chyba nie mial ...
"Jeszcze jeden dowód" brzmi tajemniczo i ... niePOkojąco. Czy możemy być pewni, że autor nie chce aby obok Kazika postawić Kutza, Olbrychskiego, Wajdę - artystów, ale także obywateli wielce zasłużonych w kampanii na rzecz PO?



Komentarze
Pokaż komentarze (2)