Jaś wrócił do domu markotny. Pierwszy dzień w szkole był frustrujący.
Nauczyciele poddenerwowani, szarzy, niemili. Tak, jakby nie wyjeżdżali na wakacje, tylko przez dwa miesiące błądzili pośród szkolnych murów - bez sensu.
Pani wychowawczyni pierwszego dnia nakrzyczała na chłopaków, że hałasują i biegają: "Szkoła to nie las!"
- Mamo, dlaczego ona jest taka głupia? - zapytał Jaś.
- Nie wiem - odpowiedziała dyplomatycznie mama - może powinieneś spytać o to panią minister oświaty?
![]()



Komentarze
Pokaż komentarze