trajkotek trajkotek
225
BLOG

Staszewski "muchozol" nie żyje!

trajkotek trajkotek Kultura Obserwuj notkę 0
Nawet kiedy pisałem teksty pośmiertne, pogrążone w żałobie rodziny i znajomi rozmawiali o bohaterze chętniej niż bliscy minister Muchy - pisze w swoim ostatnim (jaki czytałem) tekście Wojciech Staszewski.
 

Wyjawia to, co nami wstrząsnęło najbardziej:

"Asystentka prasowa minister Muchy Anna Glijer przy kolejnym telefonie zabiła mnie tekstem: - Pani minister zdecydowała, że sylwetki nie będzie."

Nieżywy dziennikarz Gazety Wyborczej nie daje za wygraną. Mocuje się z tematem, nie mogąc rozmawiać - opisuje milczenie. Z medialnych zaświatów usiłuje prześwietlić mroki dzieciństwa i młodości Pani Minister. Jak lampa w ciemności prowadzi go pytanie: "Co chce ukryć minister Joanna Mucha?"

Skąd ten upór? Panie Staszewski, tak mało o Panu wiem. Interesujące byłoby usłyszeć od pańskiej matki, czy był Pan wścibskim dzieckiem? Czy malcem będąc grzebał Pan w torebkach i kosmetyczkach koleżanek mamy? Kiedy przestał się Pan moczyć w nocy, ile miał Pan lat wtedy? 3, 7 a może 12? Czemu te fakty są niedostępne? Szukałem na pańskim blogu, pytałem o to na forum "Gazety Wyborczej", minęły już dwie godziny a odpowiedzi brak! A wszak są one ciekawe i istotne. Wpływają na obraz sylwetki człowieka - osoby publicznej, dziennikarza który ma wielki wpływ na kształtowanie opinii czytelników. 

Co chce Pan ukryć, redaktorze?

 Skarży się Pan, że:"Nawet kiedy pisałem teksty pośmiertne, pogrążone w żałobie rodziny i znajomi rozmawiali o bohaterze chętniej niż bliscy minister Muchy". 

Pan, zabity już, poczekać musi, aż i Mucha umrze, wtedy jej bliscy może zaczną na jej temat paplać ...

 

 STASZEWSKI ODPOWIADA ... trajkotek dziękuje

 

 

 


WYBIERAM DENATURAT

 

 

 

 

 



trajkotek
O mnie trajkotek

glosmichnika.blox.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura