W obronie swej, między wierszami, zdradza wątpliwość, czy aby słynna konferencja prasowa w sprawie molestowanych na komisariacie przez policjantów kobiet odniosła skutek, gdyby Palikot nie użył atrybutu, symbolu zbrodni. To piękne, że oceniane przez wielu jako głupie zachowanie ówczesnego posła PO stara się przedstawić w korzystnym świetle. Być może polityk walczący o dostęp do chemioterapii powinien na konferencję prasową przynieść trupa, albo chociaż prochy? /h, d/
"Palikot ujął się za ofiarami funkcjonariuszy policji. I był w tym skuteczny." - pisze Kublik.

Pani redaktor, naprawdę nie broni Pani sztucznego penisa, ale uświadamia Pani czytelnikom prawdziwość jego penisa, jego wielkość i szlachetność, jego skuteczność...
Kult "penisa Palikota" to nowa POlska tradycja. Proszę sobie wyobrazić, oto za kilka lat będziemy wiosną obnosić w koszyczkach - zamiast kiełbaski i pisanek - "penisy Palikota", zimą, zamiast Mikołaja z twarzą alkoholika, przez komin wejdzie z prezentami "penis Palikota" w czerwonej czapeczce ...
Penis, Żyd i sprawa polska
Guru Aghoreshwar Baba Palikot



Komentarze
Pokaż komentarze