Prawdopodobnie po przeczytaniu moich uwag z poprzedniej notki, Wacław Radziwinowicz postanowił jeszcze mocniej wesprzeć rosyjską opzycję!
Wczoraj GW była przeciwna demonstrowaniu na ulicach Warszawy niechęci do Putina i kremlowskich władz, dziś wzywa głosem redaktora Wacława Radziwinowicza: ZRÓBMY ROSJANOM ŚWIĘTO!
W Moskwie opozycjoniści również chcą 12 czerwca wyjść na ulice i przybrani w białe wstążeczki, symbol trwającego od zimy antyputinowskiego protestu, przeprowadzić w centrum stolicy "marsz milionów". Władze rosyjskiej stolicy robią wszystko, żeby im to uniemożliwić.
Kilka dni temu kremlowska "partia władzy" Jedna Rosja w pośpiechu przeforsowała w Dumie nowe prawo o zgromadzeniach publicznych. Zgodnie z nim każdy uczestnik manifestacji może być skazany na zapłacenia kary równej sumie, na jaką statystyczny Rosjanin musi pracować przez dwa lata. Jedna Rosja bardzo spieszyła się, żeby przed 12 czerwca przygotować Rosjanom taki świąteczny "podarek".
Świętujmy zatem razem! Solidarni 2010 ze swoimi hasłami na plakatach i ulotkach(Europo otwórz oczy! Putin atakuje. Czy wierzysz agentowi KGB Putinowi?)stanowić będą znakomitą oprawę dla przemarszu świętujących kibiców rosyjskich.
Radziwinowicz pisze:
Dziś wielu z nas chciałoby przyjeżdżającym do Polski Rosjanom pokazać tupolewa i Smoleńsk, o którym "nie zapomnimy". A sami sobie powinniśmy przypomnieć to, o czym najszlachetniejsi Rosjanie nie zapominali na katorgach, zsyłkach, w łagrach, na wygnaniu. Oni bardzo nas cenili za to, że polskie powstania były nie przeciw Rosjanom, nie były zemstą na nich, ale walką "o wolność waszą i naszą".
Może wreszcie zrozumiał, że manifestacje związane z katastrofą smoleńską nie są skierowane przeciwko narodowi rosyjskiemu, przeciwko obywatelom kraju rządzonego przez Putina ...
Autor kończy apelem demaskującym postawy czytelników Gazety Wyborczej i wzywającym do wielkiej przemiany:
Gdybyśmy byli narodem szlachetnym i mądrym, jak o sobie lubimy myśleć, a nie zapyziałym, jakim naprawdę jesteśmy, świętowalibyśmy razem z naszymi gośćmi.





Komentarze
Pokaż komentarze