Nikołaj Kolada - nie popisał się. Wywiad z rosyjskim dramaturgiem ukazał się w dzisiejszym papierowym wydaniu "Gazety Wyborczej". No trudno. Stało się! Ale nie szukajcie go na wyborcza.pl - tam go nie znajdziecie.
Całą rozmowę z nim znaleźć można TU: Nikołaj Kolada: Pussy Riot mnie obraziły.
Mikołaju Władymirowiczu, nie rozumiecie nic a nic. Nie wtrącamy się w Wasze sprawy, ale życzymy Wam dobrze i dlatego się martwimy. Chcielibyśmy, aby i u Was, jak u nas, była wolność, aby każdy, kto chce, mógł wejść do cerkwi i pomodlić się głośno o odsunięcie od władzy Putina.
Oj, mówicie pewnie Mikołaju Władymirowiczu, że to nasza hipokryzja, że jak u nas Rydzyk, albo inni modlą się w kościele o odsunięcie tego lub tamtego od władzy, to nazywamy to mieszaniem religii do polityki. Nie rozumiecie nas przyjacielu, a powinniście - to nie hipokryzja, to dialektyka!

Nikołaj Kolada
z artystami zawsze kłopoty: Sprofanowali świątynię!



Komentarze
Pokaż komentarze