Dowiedzieliśmy się, co to jest honor, co to jest chamstwo ...
Reprezentantami chamstwa są m.in. tabloidy. Pani ministra Mucha jest poszkodowana ich nagonką i wykorzystywaniem jej nazwiska w tytułach drwiących artykułów. Żarty z nazwisk są grubiańskie:Premier nie pacnął Muchy, Mucha nie wyleciała z pracyitp.
Na liście hańby zabrakło mi tylkoGazety Wyborczej za artykuł redaktora Staszewskiego:Mucha nie Gada. O ile teraz pretekstem do nagonki jest zalany Stadion Narodowy i złość samców za to, że nie obejrzeli meczu z Anglią, kiedy bardzo tego pragnęli, o tyle złość redaktora Gazety wzbudziła jedynie niechęć pani minister sportu do spowiedzi z całego życia wtedy, kiedy akurat pragnął tego czołowy polski maratończyk!
Myślę, że gdyby Pani Janinie i jej rozmówcom ktoś o tym przypomniał, nie byliby tak radykalni w swych ocenach.
Warto wspomnieć jeszcze o dwóch krytycznych momentach w audycji. Redaktor Wroński zdziwił się rasistowską manifestacją dumy przez Pana Szostkiewicza, z osiągnięć cywilizacji białego człowieka. Drugi moment to wywody o jakimś jednak ucywilizowaniu polityki. Kiedy dyskutanci trwali w uniesieniu po skonstatowaniu, że nie ma krwawych najazdów na biura poselskie, aż narzucało się wspomnienie mordu w Łodzi ... rozlazło się nijak, bo nie tylko słuchacze, ale i sami rozmówcy musieli zauważyć, że jest to grząski grunt.
Pięknie mówił Szostkiewicz, że ta ich rozmowa w studiu wyznacza pewien standard, jaki powinien funkcjonować w życiu publicznym - w życiu publicznym białych ludzi, chciałoby się dodać z dumą (i ... autoironią)!



Komentarze
Pokaż komentarze (1)