Niedoszły zamachowiec to Brunon K., chemik specjalizujący się w materiałach wybuchowych i wykładowca krakowskiego Uniwersytetu Rolniczego. 
Niedoszły zamachowiec przyznał się do przeprowadzania szkoleń z zakresu konstrukcji materiałów wybuchowych i działań dywersyjnych oraz do próbnych detonacji. Utrzymuje jednak, że nie planował zamachu. Jak twierdzi prokurator Mariusz Krasoń, prowadzący sprawę, podczas przesłuchania wskazał inspiratora swoich działań.
Twierdził, że jego motywacja i jego przystąpienie do tych działań nie wynikało bezpośrednio z jego woli, tylko że działał pod siłą sugestii innych osób.
Każda zbrodnia wypływa z jakiejś inspiracji. Ale nie zawsze się jej szuka, nie zawsze się ją ujawnia. W przypadku Cyby, gdy okazało się, że nie był szalony a jego celem był Kaczyński i PiS, inspiracja przestała być interesująca.
Dziś możemy tylko domyślać się, które z wezwań zapadło głębiej w jego psychikę:
"Jeszcze jedna bitwa, dorżniemy watahy. Donku, panie marszałku, liczymy na pana (...)."/Radosław Sikorski, PO/
czy może:
"Jarosława Kaczyńskiego trzeba zastrzelić i wypatroszyć. - Bronisław Komorowski pójdzie na polowanie na wilki i zastrzelimy Jarosława Kaczyńskiego, wypatroszymy i skórę wystawimy na sprzedaż w Europie." /Janusz Palikot, PO/?




Komentarze
Pokaż komentarze