I tak np. A. Kublik wzywa polityków PiS, z Jarosławem Kaczyńskim na czele, do skomentowania filmiku na stronie Gazeta Polska VD. Dzisiaj GW zamieszcza informację, że Grzegorz Braun wzywa do modlitwy za Donalda Tuska: Żeby dożył procesu i przykładnego ukarania. Tylko wyglądać wzmożenia, jakie wywoła to wezwanie - zapewne wkrótce ktoś z redakcji zapyta: co na to Kaczyński? 
Byłoby to zapewne korzystne i nobilitujące - szczególnie dla tej ze stron, która ma większe aspiracje, by znaczyć w polityce więcej niż komentator wydarzeń - gdyby politycy zaczęli debatować nt. animozji między GW a reżyserem Braunem.
Na razie jednak, moim zdaniem, sprawa ma charakter jedynie towarzyski, nie polityczny.
Ani dziennikarze GW czy TVN, ani artysta Braun politykami nie są ... aspirują wprawdzie do tego, by w polityce uczestniczyć i na nią wpływać, ale nie czyni to z nich polityków. To "towarzystwo" - w odróżnienia od towarzystwa wzajemnej adoracji - jest towarzystwem wzajemnej nienawiści. Jak tam i tu - są sobie potrzebni, by mieć pretekst do wyrażania swoich poglądów i prezentowania fobii.
Jeśli będą politykom do ich politycznych gier potrzebni, może w tym sporze zostaną zauważeni, jeśli nie - będą się okładać wzajemnie w świetle kamer i fleszów, będą dostarczać materiałów do wyrabiania kolejnych porcji wierszówek ...
Uśmiechnięty i bystry rasista




Komentarze
Pokaż komentarze