Sprawa nie dotyczyła metod pracy CBA, zatem rozwodzenie się nad nimi i w efekcie wydanie wyroku oceniającego, to błąd w sztuce. Jeśli uważa, że były nadużycia, powinien zakwestionować dowody zebrane bezprawnie, powinien umorzyć postępowanie, złożyć zawiadomienie o przestępstwie do prokuratora i ew. opinie wypowiadać jako osoba prywatna - wygłaszając wyrok w sprawie metod w majestacie sądu - bez odrębnego w tej sprawie postępowania, pokazał swoją usłużność wobec obecnej władzy ...
Może się to podobać publiczności, ale jest ośmieszeniem instytucji sądu, sędzia wygłaszający wyrok to nie jest poeta, by usprawiedliwiać używane przez niego porównania metod pracy CBA do stalinowskich, koniecznością użycia trafnego środka wyrazu ...
Mógłbym powiedzieć, równie trafnie, że pan ten przypomina mi Adolfa H., bo tamten, kiedy przemawiał, też miał czasem okulary na nosie i tak mi się skojarzyło.

Liczni komentatorzy idąc dalej, cieszą się, że Ziobro i Kamiński nie działali w realiach lat 50. Bo wtedy również stosowaliby tortury w celu złamania świadków i oskarżonych. Podpowiadam, że gdyby wtedy jako sędzia zasiadał pan Tuleya, mogliby zaoszczędzić sobie roboty - sędzia , by wydać wyrok, nie potrzebowałby ani dowodów, ani zeznań świadkow, ani przesłuchań oskarżonych, ani procesu.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)