Wanda Nowicka w TVN24 powiedziała: - Tej wypowiedzi nie da się skomentować w poważny sposób. Wydaje mi się, że Janusz Palikot przeżył bardzo poważne załamanie nerwowe. Mam nadzieję, że szybko z niego wyjdzie. Chyba powinien się udać do lekarza jak najprędzej. Ma bardzo poważny problem. Ja się bardzo martwię o Janusza Palikota.
Etyk prof. Magdalena Środa poszła dalej w analizie motywów Palikota: - Ma chyba jakiś problem, zachowuje się jak zdradzony mąż. Przecież to tylko polityka! Myślę, że Janusz Palikot powinien odpocząć lub udać się do terapeuty. Może krótkie wakacje? Tylko bez towarzystwa kolegów z partii, bo ci mają chyba niedobry wpływ na szefa - komentowała portalowi Gazeta.pl.
/gw/
Poseł Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota udawał w niedzielny poranek w Radiu Zet, że nie rozumie, skąd oburzenie po wypowiedzi jego partyjnego szefa Janusza Palikota, że "być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona".
Rozenek: To Nowicka zachowała się po świńsku.
- Wypowiedź Janusza Palikota jest wyrwana z kontekstu, wcześniej było o filozofii Nietzschego. Wanda Nowicka mówi, że była straszona przez Janusza Palikota, a nigdy nie była. To Nietzsche mówił, że tylko słabi ludzie uważają dyskusję za przemoc. Od tego się zaczęło i zaczęło się wielkie larum - tłumaczył w niedzielę w audycji "Siódmy dzień tygodnia" w Radiu Zet poseł Rozenek. -W ogóle nie wiem, o co jest to larum. O to, że nie chce gwałcić? To chyba dobrze? I przypuścił atak na samą wicemarszałek.
- Wanda Nowicka jest marionetką w rękach Donalda Tuska i Leszka Millera. W Ruchu miała zupełnie niezależną sytuację, ale nie umiała tego docenić i zachować się z klasą. Zachowała się po świńsku wobec Anki Grodzkiej, bo tak się nie robi, że się kogoś wypuszcza, a potem nie rezygnuje - mówił poseł.
Dostało się również broniącym Nowickiej działaczkom z Kongresu Kobiet, które nazwane zostały "słynnym, mitycznym środowiskiem feministycznym".
- Wanda Nowicka dostała 7 tys. głosów. Tyle, co nasz najmłodszy poseł - argumentował Rozenek.
/gw/
Ja też w obronie Palikota. Był Nitzsche, może przywołać innego klasyka i parafrazując go, zapytać: "Czy można zgwałcić Nowicką?"
Inna okolicznością łagodząca może być to, że prawdopodobnie Palikot, na podstawie dotychczasowych kontaktów z kobietami, mógł wyrobić sobie opinię, iż każda kobieta chce być zgwałcona.



Palikot wyznał: "(...) być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona, ale to nie ze mną. Ja nie jestem typem człowieka, który się do takiej roboty nadaje."
A jak wygląda gotowość innych posłów Ruchu? Co o tym sądzi np. poseł Biedroń?
ps.
- Niezależnie od tego, jaka choroba toczy Ruch Palikota od wewnątrz, to te słowa były wstrętne - skomentował Jacek Protasiewicz z Platformy Obywatelskiej. - Czasami się używa metafory, że ktoś został politycznie zgwałcony. Ale nie mężczyzna w stosunku do kobiety, sugerując jeszcze jakieś podświadome oczekiwanie, że ona chce zostać zgwałcona. To było obrzydliwe. W Europie to jest dyskwalifikujące, być może na całe życie.
- Oj tam, oj tam - odpowiedział lekceważąco Rozenek.
Tezy, że Palikot myślał o gwałcie politycznym nie da się obronić! Palikot faktycznie takiego gwałtu na Nowickiej już dokonał. Nie mógłby zatem powiedzieć, że do tej roboty się nie nadaje. Zatem najbardziej prawdopodobne wydaje się jego wyznanie o niemożności dokonania gwałtu fizycznego.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)