Palikot na antenie TOK FM przeprosił wyrzuconą z klubu RP wc-marszałkę Wandę Nowicką za swą wypowiedź "Czytając to podświadomie, czyli psychoanalitycznie, być może Wanda Nowicka chce być zgwałcona, ale to nie ze mną", którą wygłosił 10 lutego.
Ocenił, że za słowa o gwałcie "ma do siebie samego żal", że wzajemnych relacji "nie da się odbudować".
- Być może dajmy sobie czas. Dziś w nas wszystkich jest ogromny żal za to, co zrobiła. Nie da się go przez miesiąc wypłukać z serca - tłumaczył.
A gdyby tak do jego słów zastosować metodę "czytania podświadomego czyli psychoanalitycznego", to co by z tego się wyłoniło? Nie mam doświadczenia i odpowiedniej wiedzy, jak Palikot, jednak wyraźnie dostrzegam niebezpieczeństwo: oby ponad miesięczne wypłukiwanie z serca nie skończyło się płukaniem żołądka.

W rozmowie z Agnieszką Kublik już nie jest tak pokorny i przepraszając wykazuje swoją wyższość umysłowo-kulturową:
"Mogę tylko przeprosić, że się nie zorientowałem, że krąg znających się na Freudzie jest tak mały i niewielu zrozumiało, co miałem na myśli, mówiąc o chęci bycia ofiarą."
Nowicka chce być zgwałcona - Palikot nie chce się podjąć tej roboty!
Faszystowskie poczucie humoru Palikota?




Komentarze
Pokaż komentarze