Według Olejnik wypowiedź Wójciak była "chamska". Zdaniem Palikota był to "gest artystyczny". - Doprowadziliście państwo w telewizji, także w TVN, do bałwochwalstwa na punkcie widzenia papieża. Z tego powodu, że facet zapłacił rachunek za samego siebie, jest jakieś wielkie halo od trzech dni. Właściwie trudno odróżnić TVN, Polsat i telewizję publiczną od Telewizji Trwam - atakował Palikot. - Na skutek tego bałwochwalstwa, zaślepienia bardzo częstego, niestety, w polskich mediach artysta po prostu nie wytrzymuje. Tworzy przestrzeń wolności i ten gest artystyczny to wyraża.
(...) Do tego doprowadziliśmy w Polsce, że akt artystyczny jest obrazą uczuć - podsumował lider Ruchu Palikota.
Wyznania Palikota to dla Wójciak pocałunek śmierci. Dlaczego? Bo jakość artysty, wartość sztuki, jaką tworzy ocenia się na podstawie jego gestów artystycznych. To, co opowiadał dziennikarce Palikot świadczy o tym, że Wójciak nie trafiła do celu. "Bałwochwalstwo na punkcie widzenia papieża" w Polsacie, TVN i in. nie jest zasługą Franciszka, ma związek ze sprzedażą reklam i nakręcaniem statystyki oglądalności , nie z religijnością. Czy wyraziła prawdę? Częściowo tak, albowiem, rzeczywiście wybrano papieża. Czy donosił? Ocenić to może będziemy mogli w przyszłości. Na razie najpoważniejszym głosem w tej sprawie jest dwugłos.
W polsce najdonioślej usłyszeliśmy Wójciak i Palikota, który jej stwierdzenie awansował do rangi aktu artystycznego. Wójciak potwierdziła swoje stanowisko przed kamerami:
Dla mnie to jest jednoznaczne. On był zamieszany w zbrodnie junty. To są potworne zbrodnie - powiedziała w WTK Play. - Powstały na ten temat książki, są świadkowie - przekonywała Wójciak.
Krańcowo sprzeczną z nim opinię wyraża Adolfo Perez Esquivel, laureat pokojowej nagrody Nobla za obronę praw człowieka w Argentynie. Esquivel oświadczył, że Jorge Bergoglio nie współpracował z reżimem wojskowym, rządzącym Argentyną w latach 1976-83.
Informacje o tym, że ojciec Jorge Maria Bergoglio nie tylko nie ułatwił juncie aresztowania dwóch jezuitów, ale potem zabiegał o ich uwolnienie, wykazując się niezwykłą odwagą wobec przedstawicieli reżimu, znalazły się w dokumentach, do których udało się dotrzeć Grzegorzowi Polakowi. Wynika z nich, że prawdopodobnie to dzisiejszy papież uratował życie ojcom: Orlando Yorio i Franzowi Jalicsowi.
GW wydrukowała list w obronie Wójciak. Autor, Sergiusz Wróblewski, tak kończy swoje wywody:
Ewa Wójciak walczy o wolność do dziś każdego dnia i zrobiła dla Poznania więcej, niż jakikolwiek papież kiedykolwiek zrobi. Mimo to nie wątpię, że wielu uważa, iż Ewę Wójciak należy zlinczować, a najlepiej wywieźć helikopterem na środek Bałtyku i tam ją utopić.
Ilu? Nie wiadomo - tak, jak nie wiadomo, ilu uważa, że wielu tak uważa.
Męczeństwo Ewy W.
Papa Francesco i pies Pawłowa
Wiśniewska rozczarowana Franciszkiem?



Komentarze
Pokaż komentarze