Pretekstem do podjęcia tematu przez dziennikarkę jest książka. "Bóg kocha homoseksualistów" - książkę pod tym przewrotny
m tytułem wydał właśnie pierwszy gejożerca Kościoła katolickiego ks. Dariusz Oko - pisze Wiśniewska.
Według Wiśniewskiej ów gejożerca UTOŻSAMIA homoseksualistów z pedofilami(Nie pierwszy raz ks. Oko próbuje utożsamiać problem pedofilii w Kościele z homoseksualizmem). Wiśniewska błyskotliwie uzasadnia (stawiając księdzu, nam i sobie samej pytania), że takie utożsamianie jest błędem i nadużyciem, a także sposobem prowadzenia przez kościół wrogiej "wesołkom" propagandy homofobicznej.
Może księdzu Oko pojęcia "pedofilia" i "homoseksualizm" się mieszają, ale nauka precyzyjnie je rozgranicza. Homoseksualizmto orientacja seksualna. Od dawna nie jest uważany za chorobę. Z kolei pedofilia to dewiacja. /kw/
Tymczasem ksiądz Oko niczego takiego nie robi - NIE UTOŻSAMIA. Przytacza statystyki, które dowodzą, że odsetek pedofili wśród homoseksualistów jest wyższy niż wśród heteroseksualistów. Może są prawdziwe, a może zafałszowane - nie wiem, ale nie mogę doszukać się wśród jego kontrowersyjnych poglądów tego jednego, który Wiśniewskiej udało się tak gładko obalić!
Nawet jeśli chytry i podstępny klecha zafałszował dane, które przytacza, nijak z tego, co pisze nie da się wywnioskować, że "próbuje utożsamiać problem pedofilii w Kościele z homoseksualizmem", że "księdzu Oko pojęcia "pedofilia" i "homoseksualizm" się mieszają" ...
Zatem intrygujemniepytanie: dlaczego Pani Wiśniewska kłamie? Nie musi, a robi to. Już nie chodzi o ideę, bo i bez fałszowania czyichkolwiek opinii można stwierdzić, że KK nie radzi sobie z owym problemem. Zatem pozostaje domysł, iż kłamie, by nie wyjść z wprawy ...



Komentarze
Pokaż komentarze