System edukacji skrajnie demoralizuje nauczycieli i dzieci. Obserwujemy na ulicach hordy młodzieży o faszyzujących poglądach. To jest produkt naszego systemu oświatowego. /J.Żakowski/
Winą systemu edukacyjnego są także aborcje: Bo zależność od wykształcenia jest bardzo silna: wedle naszych szacunków ciążę przerwało 42 proc. kobiet z wykształceniem podstawowym, a z wyższym 18 proc.(...) Od 4,1 do 5,8 mln - aż tyle kobiet poddało się w swoim życiu aborcji.
(...)/prof. Mirosława Grabowska/
I nic już się z tym nie da zrobić: Tego się nie da zreformować. To trzeba po prostu zamknąć. /Hartman/
Stąd tytułowa równość: szkoła = faszyzm + aborcja.
A może problemem jest tylko szkoła podstawowa, a w mniejszym stopniu średnia i wyższa? Może likwidacja szkoły podstawowej, to dobry pomysł na reformę? Wszak w programie studiów nie ma przedmiotów edukujących seksualnie, zatem ta dysproporcja 42% - 18% wynika ze skuteczności oddziaływania liceum w owej materii.
Czy likwidując podstawową edukację pozbawimy uczniów niezbędnych podstaw do podjęcia edukacji średniej, a następnie wyższej? Chyba nie, bo nic się nie zmieni, albowiem - wg. opinii wybitnego filozofa prof. Jana Hartmana - ze studiami jest tak: "Baranem wchodzisz, baranem wychodzisz." Zwiększenie dostępności wykształcenia wyższego wśród kobiet nie powinno sytuacji pogorszyć w zauważalny sposób. Zatem, może tylko dla kobiet, zlikwidować wymaganie posiadania wykształcenia średniego i matury do podjęcia studiów wyższych.
Z drugiej strony - dlaczego nauczanie o sexie w szkole miałoby przynieść jakiekolwiek skutki - nic na to nie wskazuje, wręcz przeciwnie:
w szkole uczą się matmy, historii, chemii, fizyki i ... jest coraz gorzej! Dlatego chyba o tym, co istotne powinno się mówić wszędzie - tylko nie w szkole!!!
Hordy młodzieży faszyzującej zamieniłyby się pod wpływem owych reform w hordy faszyzujących dzieci, a te, jako, że słabsze, mniej groźne są i łatwiejsze do resocjalizacji.

Na marginesie edukacji, faszyzmu i aborcji: ostatnio przeprowadziłem niezależne badania naukowe. Wynika z nich, że kobiety i mężczyźni żyjący w małżeństwach heteroseksualnych decydują się wspólnie na usuwanie ciąży 25 007 023 razy częściej niż malżeństwa gejowskie!!!
Tyle nauka ...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)