Nie jest to fakt ważny, nie jest to fakt nowy, mało znany. Nie jest to ani ciekawe, ani śmieszne.
Może nieco żałosne, chyba to najwłaściwsze określenie - żałosne wydaje się żądanie Tuska, by Urban go przeprosił. Gdyby Urban go nie chciał przeprosić, byłoby to emocjonujące, ale Urban przeprosił. Z drugiej strony - porywać się z motyką na słońce, to czyn heroiczny, godny upamiętnienia ...
Warto przy okazji przypomnieć przeprosiny Urbana z kwietnia 2010 r. Kilka godzin przed katastrofą 10 IV do kiosków trafił numer "NIE" z tytułem na okładce:
”Katastrofa prezydenta K.”





Komentarze
Pokaż komentarze (1)