Fenomem uczciwości i ucieleśnienie rzetelności - redaktorka Agnieszka Kublik proponuje dzisiaj ciekawy materiał do wytarcia sobie DU... pod tytułem "Gargas i Karnowski na stypie u Wildsteina".
Darując już sobie komentarz do tego co Kublik pisze... warto zwrócić uwagę na ankietę, którą być może sama autorka lub jej redakcyjni koledzy zaproponowali dla swoich internetowych odbiorców.
I jeszcze tylko szybciutko wyniki z godziny 21:14 (24.10.2010)
39% ![]()
Tak (269)
38% ![]()
Bardzo (260)
23% ![]()
Nie oglądałem/-am TVPiS (155)
Liczba oddanych głosów: 684
(źródełko, jakby ktoś nie wierzył: wyborcza.pl/1,75968,8560397,Gargas_i_Karnowski_na_stypie_u_Wildsteina.html)
Moim zdaniem ten sondaż przekracza zasady przyzwoitości tak jebitnie, że aż żal.
I gdybym już miał zagłosować na serio (o ile to możliwe) zagłosowłbym (zgodnie ze swoim sumieniem) za trzecią opcją, gdyż jestem głeboko przekonany o tym, że nie oglądałem nigdy TVPiS. Być może dlatego, że w moim telewizorze nie mam takiej stacji. Redaktorka Kublik zapewne ma.
Blogiwicz Koteusz z Salonu24 zachęcił mnie swoim własnym wpisem na ten właśnie temat do tego, żeby też coś o tym napisać. Niech dotrze do jak największej ilości osób, zwłaszcza tych nawet na chwilę nie zaglądających na portal Gazety Wyborczej. O kupnie jej w kiosku to bym raczej jej "wielbicieli" nie posądzał, ale kliknięcie na ich portal w zasadzie oprócz nerów i szoku nic nie kosztuje.
Niech Ci, którzy tej gazety nie czytają dowiedzą się jakie tam teraz panują standardy i jak się sondaże tworzy.
Nie chcę być złym prorokiem, ale być może kiedy kolejne granice zostaną przekroczone (bo niby czemu nie miałby zostać) to może będziemy mieli szanse oddawać głosy w tego typu sondażach:
Co sądzisz o kolejnym morderstwie dokonanym na pracowniku biura Prawa i Sprawiedliwości?
Dopóki Kaczyński jest w polityce takie rzeczy będą miały miejsce
Myślę, że w celu ochrony członków Prawa i Sprawiedliwości należy rozwiązać partię
W pewnym sensie społeczeństwo próbuje wziąć sprawy w swoje ręce
I nie ma się co oburzać. Tak właśnie wygląda postęp.
Czy ktoś kiedyś mógłby przypuszczać, że dojdzie do "radosnego happeninu" pod krzyżem postawionym tam w związku z tragiczną śmiercią prezydenta i 95 ważnych dla Polski osób?
Czy ktoś kiedyś mógłby sobie wyobrazić, że minister spraw zagranicznych - dyplomata będzie mówił o opozycji w kontekście dożynania watahy, a premier o wygnicięniu jak dinozaury?
Czy ktoś kiedyś mógł przypuszczać, że manifest z krzyżem zrozbionym z puszek po "zimnym" Lechu zrobi taka furorę a sikanie na znicze będzie manifestem postępowych antyklerykałów?
Czy ktoś kiedyś dałby wiarę, że po największej narodowej tragedii po 1945 r. (jak uchwalił sejm), w której zginął polski prezydent, nasz rząd obdarzy pełnym zaufaniem postsowieckie służby specjalne jako wiarygodne, kompetentne i uczciwe do poprowadzenia śledztwa w tak niejasnej sprawie bez realnej wspólpracy z Polską?
Nie... nikt tego nie przpuszczał. To i teraz proszę się nie oburzać, jak próbuję powiedzieć, że kiedy kolejna granica zostanie przekroczona wynik zaporponowanego przeze mnie sondażu będzie wyglądać tak:
Co sądzisz o kolejnym morderstwie dokonanym na pracowniku biura Prawa i Sprawiedliwości?
30% ![]()
Dopóki Kaczyński jest w polityce takie rzeczy będą miały miejsce (300)
50%
Myślę, że w celu ochrony członków Prawa i Sprawiedliwości należy rozwiązać partię (500)
20%![]()
W pewnym sensie społeczeństwo próbuje wziąć sprawy w swoje ręce (200)
Liczba oddanych głosów: 1000
Zdaje sobie sprawę, że wymyślony przeze mnie sondaż jest szokujący. I oby nigdy przenigdy nie trzeba było zadawać pytania, które zawiera. Ale czy w świetle tego co kiedyś nam się wydawało nie do pomyslenia a jednak się zdarzyło... możemy ze 100-procentową pewnością powiedzieć, że takich pytań wraz trzema wariantami odpowiedzi nikt nie zada?
Terapia szokowa działa najlepiej.



Komentarze
Pokaż komentarze (32)