trescharchi trescharchi
489
BLOG

Jaka opcja, taka Walentynowicz.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 12

Pozostając z całym szacunkiem dla śp. Anny Walentynowicz - ci, którzy przeszli obecnie na Niebiezpieczne Rewiry muszą za wszelką cenę znaleźć kogoś, kto nawet symbolicznie jest w stanie zająć jej miejsce. Ot, taka szkoła - trzeba wymyśleć lustrzane odbicie bohaterki - inną Heroinę, która gotowa jest przejąć rząd dusz i jawić się jako swoista matka chrzestna (i naturalna spadkobierczyni etosu) Solidarności. Przy czym - dla obecnie rządzących "Solidarność" jest symbolem "pokojowego" porozumienia i dogadania się z czerwonymi bandytami, dowodem na "ucywilizowanie" przemian w Polsce i rewolucję bez przelewu krwi. Tak jakbyśmy chcieli by wszystko wyglądało - w białych rękawiczkach, we wzajemnych ukłonach - bardzo po europejsku.

Niedawną Heroiną próbowano obwołać Henrykę Krzywonos - tym chętniej, że swoim nieparlamentarnym, nieobytym na salonach językiem (ciekawostka - taki sam język u innych weteranów piętnowano, wyśmiewano i maglowano do znudzenia ku uciesze gawiedzi w szkłach kontaktowych) dowaliła Kaczorom. Cokolwiek mówić o pani Krzywonos, bo opinii na temat jej heroizmu lub "heroizmu" tyle, co świadków tamtych wydarzeń - była ważną personą ruchu strajkowego. Acz w dzisiejszych wymagających czasach nie dorosła do roli, jaką dla niej rozpisano i po chwilowym boomie informacyjnym została przy życzliwym poklepywaniu w plecy strącona w publiczny niebyt. Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść (przepraszam Marka Suskiego i pełnomocnicę...pełnomocniczkę...cholera...profesoro Środo, jaki jest żeński rodzaj od pełnomocnik ds. równego traktowania?).

Następczyni nie trzeba było długo szukać. Ponieważ ghost writerzy popełnili za Danutę Wałęsę nader poczytną książkę, ta żyjąca dotąd w cieniu Lecha Bolesława Wałęsy dama została wyciągnięta na pudelkowo-tvnowski świecznik. Zaroiło się nam od spotkań autorskich, podpisywania egzemplarzy, wywiadów w mediach, a nawet - o zgrozo! - delikatnych utryskiwań na Legendę z Zawstydzoną (każda przyzwoita osoba się zawstydzi przebywając codziennie w takim towarzystwie) Matką Boską w Klapie. Książkę przeczytałem od deski do deski i niestety - mało parlamentarnie mogę stwierdzić, że nadaje się właśnie tam, gdzie w mieszkaniu najczęściej znajduje się deska. Cóż, z pustego i najlepszy pisarczyk-najmita nie naleje.

Bestseller pozostaje jednak bestsellerem, i Danuta Wałęsa w niecały rok poznała wszystkie cienie i blaski celebryckiego życia. Zakładam, że nawet nie zdaje sobie sprawy, iż została już odgórnie przeznaczona na Heroinę. Oto agorska rozgłośnia Rząd FM ogłosiła nominacje dla osób, które w ciągu ostatniego roku wyróżniły się wyjątkowym wpływem na rzeczywistość. Wpływ Danuty Wałęsy potraktowano bardzo poważnie, stąd znalazła się jako jedyna kobieta na liście nominowanych. W nader zacnym towarzystwie księdza Adama Bonieckiego - chodzącego przykładu na to, że zasadniczo kler za bardzo rozpycha się w życiu publicznym, zanadto się angażuje w politykę, ale przecież drogi padre  Adam jest taki pocieszny, nikomu nie wadzi, i gotów jest poprzeć swoim autorytetem każdy przyjazny dla Nas temat, a źli Oni zakazują mu słusznego głosu.

Tylko jakoś kapitana Wrony - trzeciego nominowanego - żal. Człowiek zrobił swoje, profesjonalnie, bez rozgłosu i czyjegoś poparcia, a jedyną kalkulacją, jakiej się dopuścił, było obliczenie wpływu siły wiatru.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka