trescharchi trescharchi
1073
BLOG

Zobaczyć łzy czekisty - bezcenne.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 15

Tak dumam, ile kilogramów cebuli przygotował sztab wyborczy Władimira Władimirowicza, aby wywołać na jego niewzruszonej, zimnej twarzy agenta jakże ludzki płacz. Wszyscy - w tym piszący te słowa - którzy uznawali Putina za wyjałowionego z uczuć robota skupionego tylko na władzy i pomnażaniu miliardowego majątku muszą odszczekać swoje słowa. A poważnie - Putin naprawdę jest niespełnionym aktorem i gdyby nie macki zbrodniczego KGB, które zabrały mu młodość i ukształtowały charakter, ani chybi - teatry Bolszoj lub (nomen omen) Dubrovka  stałyby otworem.

Drugiej tury wyborczej farsy w Rosji nie będzie, społeczeństwo karnie pomaszerowało do urn, fałszerstw też było ani więcej ani mniej - ot, odpowiednio, by roszada na Kremlu mogła dokonać się sprawnie, a przy tym z pozorami (w Rosji zawsze dba się o pozory - nawet przyznać się trzeba, inaczej nie rozstrzelają) legalności. Tłumy zagranicznych obserwatorów przecierały oczy, wzruszały ramionami i zastanawiały się, po kiego czorta przyjechali na mroźny Wschód, skoro wygląda to jak wygląda. Aczkolwiek demonizować nie można - ichniejszy ciemny lud naprawdę wierzy w silną rękę czekisty i popiera Putina w takiej liczbie, że nawet w uczciwych wyborach miałby wielkie szanse. No, ale w grę wchodzą za duże pieniądze i wpływy, żeby pozwalać na takie dziwactwa jak demokracja.

Nie obyło się naturalnie od okłamywania społeczeństwa w uśmiechach i łzach, typu : "zwyciężyliśmy w otwartej i uczciwej walce", lub - co może starszym przypominać nasze minione czasy - "zwycięstwa tego nikomu nie oddamy". Z polskiego punktu widzenia kto wygrał, jest bez znaczenia - z braku niezależnych kandydatów skazani bylibyśmy albo na Putina, albo na osobliwy populistyczny plankton, namaszczony do udziału wyborach tylko po to, by pokazać bankructwo klasy politycznej w Rosji.

Tym razem Putin zasiądzie na Kremlu na całe długie sześć lat. A nie zapominajmy, że mimo wyrzeźbionej klaty, operacji plastycznych i polowań na syberyjskie niedźwiedzie dobija już do 60-tki. Na czym skupi się w tej kadencji starzejący się tygrys, którego potomkowie (czekistowska dynastia?) na kilka pokoleń naprzód są ustawieni życiowo i politycznie? Czy później znów zdecyduje się wygrać, zamieniając się w nakręcanego medycyną i śrubkami Breżniewa XXI wieku? Rosji mi nie szkoda, czort z nią. Rosjan - do rany przyłóż ludzi, jak najbardziej.

Tak czy siak, ktokolwiek wygra - my przegramy. Niestety, w złym miejscu Europy leżymy. Sowiety, Rosja, Federacja - jak zwał tak zwał - zawsze mają nas po drodze. A słoń nie omija mrówki bokiem, tylko idzie.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka