trescharchi trescharchi
7605
BLOG

Kościół Stefana Niesiołowskiego.

trescharchi trescharchi Polityka Obserwuj notkę 8

Nie mam dobrych wiadomości dla pana Ryszarda Nowaka - nieustraszonego pogromcy sekt i religijnych wypaczeń wszelakich. Jeszcze przed świętami Wielkiej Nocy objawiła się bowiem - i to na wizji, i to w tzw. prime time - nowa, niezwykle groźna grupa. Jednoosobowy kościół, ale poparty głosami kilku tysięcy owieczek, dzięki którym ich guru zasiadł w parlamentarnych ławach. A imię jego Stefan Niesiołowski.

Zadziwia mnie fenomen zapraszania kogoś takiego do studia telewizyjnego i nieuchronne spłycanie dialogu publicznego do agresywnego bełkotu. Poza tym, jest to skrajna nierównowaga medialna, wszak największych oszołomów po prawej stronie izoluje się od kamer, a tu proszę - platformiany bulterier jest, kąsa, ślini się, gryzie. Dziwi mnie to również dlatego, że każda audycja z Niesiołowskim wygląda tak samo, mało tego, człowiek ten (czy można decyzją odgórną, jako troską o dobre imię Polskiej nauki, odebrać tytuł naukowy?) nigdy nie wychodzi poza dobrze znany zbiór inwektyw i bluzgów. Niestety, drodzy dziennikarze - kiedyś, w powszechnej modzie dowalania "Kaczorom" Niesiołowski był trendy i lubiany, a teraz, cóż...proszę poczytać choćby komentarze pod informacjami o jego występach. Diametralny obrót o 180 stopni - dobrej opinii ze świecą szukać, ba! opinię, która nie wysyłałaby profesora na badania psychiatryczne czy od razu "w kaftan" takoż trudno znaleźć.

Nim przejdę do clou mojej notki, pozwolę sobie na jedną dygresję smoleńską, bo i o to naturalnie Niesiołowski był pytany. Myślę, że z szacunku dla Rodzin - wszystkich Rodzin - osoby tak zacietrzewione jak ów polityk powinny dostać partyjny zakaz wypowiadania się o tragedii. Kwestia przyzwoitości i dobrych manier. Naturalnie, nie usłyszeliśmy od profesora niczego ponad "tchórzostwo", "brednie", "kłamstwa" - konia z rzędem temu, kto wytłumaczy mi jasno dlaczego Niesiołowski mówi do Nas językiem "znienawidzonego" i "antypolskiego" PiS-u, a nie prowadzi spokojnej, rzeczowej dyskusji jak wynikałoby z image'u jego partii. Tak czy siak - Niesiołowski autoratywnie orzekł, że komisja Millera udowodniła bez żadnych wątpliwości przyczynę katastrofy - jak mniemam, nie uczynił tego na własną, profesorską rękę, jeno w imieniu swojego ugrupowania. Wobec tego nie rozumiem, po co marnotrawić pieniądze (jest kryzys!) podatników i ciągnąć prokuratorskie śledztwa, zarówno w Polsce, jak i w Rosji. Niestety, redaktor Olejnik nie spytała. A szkoda, ilekroć widzę jej przejętą twarz - zwłaszcza w rozmowach z politykami opozycji - podskórnie czuję, że troska o Kraj jest dlań priorytetem.

Czas na wytłumaczenie się z tytułu. Doprawdy, nie interesuje mnie w co w zaciszu domowym wierzy polityk. Jeśli pielęgnuje swoją wiarę - czy to w Boga, czy w Allaha, czy w Jahwe - i nie epatuję nią na pokaz (bardzo wykoślawia to autentyzm, ubolewam) to jego sprawa, ba, jestem nawet zadowolony, że taki polityk skutecznie, zdrowo oddziela sacrum od profanum. Jednak jako członek tej samej wspólnoty co Stefan Niesiołowski, czuję się wywołany do tablicy, skoro mój brat (rodziny się nie wybiera) w wierze rozpowiada publicznie o tym, jak wygląda u niego kwestia religiijna. Nie wiem wobec tego, czy wyzywanie kapłanów (Isakowicz-Zaleski) od tchórzy jest świadectwem miłości do bliźniego, nie wiem wreszcie, do jakiego spowiednika udaje się Niesiołowski i (wedle jego twierdzeń) - dostaje rozgrzeszenie. Domyślam się jedynie, że musi to być Kościół Stefana Niesiołowskiego, bo w moim kościele wyspowiadanie się tylko po to, by za godzinę, dwie, zalec w tym samym grzechu jest nieco nieuczciwe wobec Boga.

Zatem, Ryszardzie Nowak, do roboty. Sądząc po osobie guru, nowa sekta jest niezwykle agresywna i niebezpieczna. Nie chciałbym spłycać wymowy notki, ale sugeruję "rekolekcje" w Tworkach, póki można jeszcze liczyć na nawrócenie.

trescharchi
O mnie trescharchi

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka