I to takiego, o którym wiadomo, że jest określonej 'opcji politycznej' - znaczy, który uprawia styl dziennikarstwa okazujący poglądy dziennikarza (który to styl sam w sobie podoba mi się, niekoniecznie konkretne implementacje tego stylu) ?
ano - jak wśród powodzian chodzi Jan Pospiesalski, to sytuacja wygląda następująco:
[...] poniedziałek, realizowałem zdjęcia do kolejnego programu „Warto Rozmawiać” o dramacie powodzian w Wilkowie. Spotkani mieszkańcy, dziękując za poprzednie programy, okazując zaufanie, opowiadali o swojej tragedii. Kilkoro z nich wyraziło ochotę przyjazdu do Warszawy i udziału na żywo w programie „Warto Rozmawiać”.
to jest cytat z pana Pospieszalskiego.
te zdanie:
Spotkani mieszkańcy, dziękując za poprzednie programy, okazując zaufanie, opowiadali o swojej tragedii
brzmi jakby znajomo. Gdzieś już takie zdania czytałem, że mieszkańcy wszyscy są jednego zdania, okazują zaufanie....
ta.... ludzie, którzy stracili swój dobytek widząc dziennikarza (jawnie angażującego się w politykę jako strona czynna, nie opisująca) tak reagują - wszyscy :) Bo przecież nie ma kwantyfikatora przed słowem 'mieszkańcy' - a więc wiadomo, że to wszyscy mieszkańcy. Tak mnie na wykładach logiki uczyli, a jeszcze wcześniej - w podstawówce - na matematyce.
ktoś to kupuje ? ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)