Pod osłoną nocy, w Sejmie odbyło się tajne głosowanie. I rząd przegłosował - w tajemnicy przed opozycją, która oczywiście, gdyby wiedziała, to postawiłaby się - to, co chciał. W jakiej sprawie to głosowanie było - nieistotne, istotna jest tajność.
Skąd mam te informacje ? Ano - od samego Prezesa.
cytuję:
"Politycy PO pod osłoną nocy, ostatniego dnia posiedzenia Sejmu [...]"
Ta 'osłona nocy' to godzina 21:22. Nie wiem, o której Prezes chodzi spać, ale dla mnie to wieczór jeszcze, nie noc. Bywało, że musiałem być w pracy o tej porze. Ale nic to - było ciemno, więc formalnie to noc, i ciemność ta przysłoniła wszystko. Osłoniła nocnie.
"[...] Od czasu utajnionego przez PO głosowania organizacje pozarządowe protestują przeciwko nowym regulacjom [...]"
Utajnionego ? To skąd 376 posłów RP (w tym 117 posłów PiS) o tym głosowaniu wiedziało ? Wtajemniczeni w spisek byli ? Bo spisek pewnie był - skoro głosowanie utajniono, a częśc ludzi o nim wiedziała. Skoro organizacje pozarządowe protestują, to pewnie wiedzą, że było takie głosowanie. A więc tajność była tylko przed, albo ktoś się sypnął. Agent "Orka" dotarł do informacji i upublicznił światu ;)
117 posłów PiS uczestniczyło w spisku utajniania - nieźle ;)
Tę sutuację można podsumować krótko - albo ktoś celowo kłamie, wmawiając tajność tego głosowania, albo ten ktoś sam w tę tajność wierzy.
Jak mówią osoby zbliżone do Prezesa (w telewizji mówią) - Prezes nie kłamie, oraz dotrzymuje słowa (i dlatego młode nie-paprotki PiS go cenią). Skoro Prezes nie kłamie, to on w tę tajność naprawdę wierzy.
Ja się już naprawdę zaczynam bać.
Człowiek, który chce rządzić tym krajem, który był jego premierem, który mówi, że ma rozwiązania na problemy naszego państwa - wierzy w to, że głosowanie nr 127 na 100-nym posiedzeniu sejmu było UTAJNIONE !
Ja wiem, że nie można się wyrażać negatywnie o stanie psychicznym innych ludzi, ale wiem też, że pijanemu nie dam samochodu prowadzić. Nie wsiądę też do samochodu z kimś, kto ma urojenia wizualne - powiem więcej - zrobię wszystko, żeby nikt inny przez takiego pana podwieziony już nie został.
Widzicie analogię ? Krajem chce rządzić ktoś, komu się wydaje, że te głosowanie zostało utajnione. Tu już nie ma gry pozorów - tu jest jasne - kawa na ławę. Utajnione - koniec, kropka. Jak ktoś się z tym nie zgadza, to pewnie albo nie rozumie, albo jest wrogiem. W każdym razie - wierni łykną pewnie wszystko, i będą bronić tezy utajnienia tak, jak Kempa Starucha ;)


Komentarze
Pokaż komentarze (9)